Posty

Spotkanie

Obraz
Ostatnie dni przynoszą nam lekturę Ewangelii opowiadającą o spotkaniu Jezusa z Nikodemem: "Był wśród faryzeuszów pewien człowiek, imieniem Nikodem, dostojnik żydowski. Ten przyszedł do Niego nocą i powiedział Mu: «Rabbi, wiemy, że od Boga przyszedłeś jako nauczyciel. Nikt bowiem nie mógłby czynić takich znaków, jakie Ty czynisz, gdyby Bóg nie był z Nim». (J 3, 1-2) Przyszedł do Jezusa wieczorem. Co uczy nas to spotkanie? Uczy nas przede wszystkim, że nie da się żyć bez spotkania. Człowiek potrzebuje spotkania z Bogiem. To spotkanie nazywa się doświadczeniem wiary. Już po wielokroć wspominałem, że wiara to nie zbiór jakichś idei, rytuałów, praktyk, które dziedziczymy po starszych pokoleniach. Wiara, aby miała sens, aby spełniała swoją rolę musi wyrastać ze spotkania, z relacji. Spójrzmy na ikonę spotkania Jezusa z Nikodemem. Wiele możemy się z tego spotkania nauczyć. Nikodem przyszedł do Jezusa wieczorem, kiedy był już po różnych zajęciach, gdy mógł się już się ni...

Bóg miłosierny aż tak...

Obraz
W ostatnich kilku latach telewizje wielu krajów podwyższyły oglądalność i zrobiły niemałe pieniądze dzięki różnego typu talk-show, które karmią publiczność mniej czy bardziej prawdziwymi zwierzeniami z życia swoich bohaterów. Dla wielu osób jest to okazja do otwarcia się i powiedzenia o swoich problemach. Istnieje jakieś ogromne zapotrzebowanie na wszelkiego rodzaju „publiczne" konfesjonały. Pomijając cały komercyjny wymiar przedsięwzięcia, trzeba zauważyć, że fenomen tego rodzaju produkcji nie pozostaje bez odniesienia do osobistych przeżyć konkretnego człowieka. Z jednej strony tego, który mniej czy bardziej szczerze opowiada przed kamerami o swoim życiu, z drugiej - tego, który z zapartym tchem śledzi przeżycia bohaterów programu. Telewizyjne konfesjonały, tworzone za pomocą talk-show, bardzo często pokazują jakiś wewnętrzny niepokój, którego człowiek sam nie jest w stanie w żaden sposób usunąć ze swego życia. Stara się mu zaradzić mówiąc o swoich problemach lub - jako wi...

Między życiem a życiem

Obraz
Przeżywamy dzisiaj drugą rocznicę tragedii smoleńskiej. Kolejna szansa, żeby się zatrzymać, zadumać, pomodlić. Dwa lata temu miałem to szczęście (jeśli można użyć takiego określenia!), mieszkać przez ścianę z pałacem prezydenckim i osobiści doświadczać tego niezwykłego nastroju, jaki stał się udziałem ludzi stojących w długich kolejkach na Krakowskim Przedmieściu po to jedynie, by przez chwilę oddać hołd parze prezydenckiej. Bywało, że stali w kolejce po siedemnaście godzin... W tej katastrofie sam straciłem kilku przyjaciół. Wtedy tamta atmosfera zadziwiała mnie za każdym razem, gdy wychodziłem na ulicę, budziła nadzieję. Szkoda, że na tak krótko jej wystarczyło... Dzisiaj wśród wielu słów, jakie padły jako komentarz do tamtych wydarzeń uderzyły mnie słowa jednego znanego psychologa, który domagając się szacunku dla rodzin ofiar tej katastrofy i konieczności ich zrozumienia jako argumentu użył słów: "bo przecież śmierć osoby bliskiej jest źródłem rozpaczy, do...

Resurrection

Obraz
Triduum Paschalne prowadzi nas od Ostatniej Wieczerzy poprzez sąd, drogę krzyżową i śmierć na Golgocie do pustego grobu. Czterej ewangeliści, tak często rozbieżni w swoich opowieściach, ostatni rozdział o Zmartwychwstaniu zaczynają jednakowo: „Pierwszego dnia tygodnia”. O świcie tego pierwszego dnia rodzi się wiara paschalna, nasza wiara. Początkowo były to tylko zdumienia w mroku („Jeszcze było ciemno” — precyzyjnie notuje Jan, który lubi znajdować symbole), potem nastąpiło poruszenie miłości. Jan, „uczeń, którego Jezus miłował”, pokazuje nam inną umiłowaną, Magdalenę: wiara i miłość są ściśle ze sobą złączone. Zbliżając się do końca czterech Ewangelii, widzimy, że jeśli jest dla nas jakaś rzecz pewna, to jest nią właśnie pewność, że całe nasze życie i jego sens   opiera się na tych dwóch rzeczywistościach: wiara i miłość. Magdalena widzi odsunięty kamień, biegnie, aby zawiadomić Piotra i Jana, i wypowiada tak straszne słowa, że myśl o śmierci Jezusa staje ...

Ryzyko Pana Boga

Obraz
Wielki Piątek. Dzień będący pamiątką męki i śmierci Chrystusa. Jedyny dzień w roku, w którym nie sprawuje się Mszy świętej. Mówi się i pisze dużo o wypełnionej oczekiwaniem ciszy Wielkiej Soboty. Kto wie, czy nie należy zacząć mówić też o ciszy wielkiego Piątku. O tej trwającej od zakończenia liturgii Wielkiego Czwartku pustce i ciszy, będącej znakiem – właśnie… czego? Ktoś powiedział, że Triduum Paschalne najtrafniej streszcza jedno zdanie Apokalipsy. „Oto czynię wszystko nowe” (Ap 22,5). Puste tabernakulum, chrzcielnice pozbawiona wody, brak paschału to właśnie znaki oczekiwania na nowy początek. Pustka, cisza, i oczekiwanie – miną. Zapełni się tabernakulum, zapłonie paschał, poświęcone zostanie źródło. Niby wszystko będzie po staremu. Biada nam, gdyby jednak tak miało się stać. „Oto wszystko czynię nowe.” [Ap 21,5] Nie po to, by wszystko było po staremu. Przychodzę po to, by odnowić… Gdy spoglądamy na historię zbawienia a zwłaszcza, gdy przyglądamy się j...

Przypatrzcie się bracia powołaniu waszemu...

Obraz
Przypatrzcie się przeto bracia, powołaniu waszemu! Niewielu tam mędrców według oceny ludzkiej, niewielu możnych, niewielu szlachetnie urodzonych. Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał to, co niemocne, aby mocnych poniżyć; i to, co nie jest szlachetnie urodzone według świata i wzgardzone, i to, co nie jest, wyróżnił Bóg, by to co jest, unicestwić, tak by się żadne stworzenie nie chełpiło wobec Boga.  [1 Kor 1, 26-29] Dziś czas na chwilę refleksji nad najcenniejszymi pamiątkami: nad Eucharystią i nad sakramentem kapłaństwa. Nad tajemnica owego daru zatrzymują się dwie sprawowane w Wieli Czwartek liturgie. Pierwszą z nich jest Msza św. zwana Mszą Krzyżma, która sprawowana jest w kościołach katedralnych wszystkich diecezji świata w godzinach przedpołudniowych, gdzie wokół biskupa gromadzą się wszyscy kapłani danej diecezji, by wspólnie sprawować Eucharystie dziękując za dar kapłaństwa i odnawiając swoje przyrzeczenia, jakie skł...

jeszcze kilka wielkopostnych myśli

Obraz
Zmęczenie daje się nieco we znaki a to znak, że Wielki Post zbliża się już ku końcowi. Ale zanim nastąpi koniec tego czasu najtrudniejszy jest zawsze jego ostatni akord, czyli czas Wielkiego Tygodnia, gdyż przynosi najwięcej pracy. Czas bezpośrednich przygotowań do Triduum, czas spowiedzi czasem prawie do północy (a w nocy z piątku na Sobotę przez całą noc z racji tzw. nocy konfesjonałów) . Jeśli dodać do tego jeszcze ostatnie rekolekcje, których wygłoszenia podjąłem się w zaprzyjaźnionym klasztorze sióstr, którym posługuję to będzie to całkiem gorący okres. Choć pewnie nie będzie to jak bym chciał czas wyciszenia i zatrzymania, bo i nauki będę głosił pomiędzy innymi zajęciami, niejako z doskoku a w międzyczasie trzeba jeszcze przygotować ciemnicę i grób Pański a w naszym kościele to całkiem spora przestrzeń do zabudowania. Ale to zawsze błogosławione zmęczenie, gdyż rodzi się z dobra. Przynajmniej tego małego, jakie można uczynić a także ze świadomości, że może udało się pomóc drugie...