Posty

Medytacja - zanurzenie w komunii

Obraz
Medytacja Chrześcijańska jako jedna z form modlitwy serca jest praktyką, którą najprościej można by określić mianem oddychania i kontemplacji miłosnej obecności Boga. Obie wspomniane rzeczywistości   składające się na tę praktykę modlitwy są ważne: oddech i świadomość. Obie maja odniesienie do żywej obecności Boga, w którą to obecność zanurza nas praktyka medytacji. Jest to zarówno kontemplacja obecności Boga obecnego w naszym wnętrzu zgodnie ze słowami św. Pawła: „Czyż nie wiecie, żeście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was?” [1 Kor 16], jak i kontemplacją Boga, w którego wszechogarniającej rzeczywistości my jesteśmy zanurzeni, zgodnie ze słowami z Dziejów Apostolskich: ” Bo w rzeczywistości jest On niedaleko od każdego z nas. Bo w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy [Dz 17, 27-28].Medytacja zatem prowadzi nas do doświadczenia Boga jako kogoś zarówno immanentnego jak i transcendentnego. Do doświadczenia transcendentnej i immanentnej miłości, a więc miłości, która zarów...

Początek i koniec

Początek i koniec… Jest taki jeden dzień w roku, kiedy koniec spotyka się z początkiem w sensie symbolicznym. Mam na myśli ostatni dzień roku liturgicznego, będący jednocześnie dniem wejścia w przeżywanie czasu Adwentu, czasu oczekiwania, dla mnie zawsze także czasu jakiejś wewnętrznej radości. Wstałem sobie rano, aby jak zwykle o 5.30 usiąść do medytacji. Była wyjątkowo dobra. Miałem na nią dużo czasu, bo pierwsze obowiązki duszpasterskie miałem mieć o 8.00. Usiadłem zatem i oto Pan powiedział mi, że to będzie dobry dzień. Niezwykły w swojej zwyczajności, ale muszę być czujny, aby dostrzec znaki tego co niezwykłe. Każdy koniec to okazja do wdzięczności… Pierwszym jej źródłem i niezwykłym doświadczeniem było śniadanie, które jak rzadko udało nam się przeżyć w pełnej wspólnocie kapłanów naszej parafii. (piszę, że rzadko się to zdarza, bo zazwyczaj ktoś idzie rano do szkoły, lub ma inne zajęcia np. jeden z moich współbraci ostatnio musi codziennie biegać na...

Medytacja jako wzrastanie w wolności

Obraz
Jednym z aspektów medytacji, jest wzrastanie w wolności a więc uczenie się takiego podejścia najpierw do życia duchowego a następnie do życia w ogóle, by nie szukać możliwości pozyskania czegokolwiek. Medytacja to droga uczenia się przekraczania samego siebie. Chrześcijanie często podchodzą do życia duchowego oczekując jakichś jego konkretnych (nierzadko wymyślonych czy założonych przez siebie) owoców a w dłuższej konsekwencji nagrody za jego wierne praktykowanie. Tymczasem Chrystus w Ewangelii ukazuje zupełnie inna perspektywę: Podniosą na was ręce i będą was prześladować [Łk 21,12]. Owszem, przywołuje ostateczny cel – zbawienie, jako pewną nagrodę, ale ona jest tylko Jego darem, owocem Jego bezinteresownej miłości i ofiary. Pożądanie, szukanie nagród oraz zysku jest wrogiem duchowości. Mądra postawa, która otwiera duchowe skarby to duch ubóstwa, a nie posiadania. Modlitwa, która jest uboga w swoim wyrazie, bo ogranicza się do powtarzania jednego słowa (wersetu) uczy nas...

Notatki z dwóch pustelni

Właśnie odłożyłem książkę Michaela O’Briena, którą dostałem w prezencie i którą czytam o znamiennym tytule „Ojciec Eliasz i czas apokalipsy”.   Bardzo polecam, tym bardziej, że to książka na czasie nie tylko ze względu na koniec roku liturgicznego i często towarzyszącą nam w tym okresie Apokalipsę św. Jana (skądinąd niezwykłą księgę biblijną), ale także ze względu na jej treść. Otóż traktuje ona o przygodach pewnego Żyda – tytułowego bohatera, człowieka o niezwykłej historii (przeżył m. in. Holokaust, był jednym z ważniejszych polityków izraelskich), który po latach błyskotliwej kariery przeżywa głębokie nawrócenie, w konsekwencji którego puka do bram karmelitańskiego klasztoru na górze Karmel, gdzie pragnie spędzić resztę swojego życia. Niestety klasztorne mury nie są w stanie uchronić go przed wyzwaniem jakie raz jeszcze postawi mi życie. Papież prosi go o udział w szczególnej misji, której owoce mogą okazać się ważne zarówno dla Kościoła jak i świata. Jego misja ratowania świa...

Otworzyć drzwi

Ja, Jan, ujrzałem oto drzwi otwarte w niebie, a głos, ów pierwszy, jaki usłyszałem, jak gdyby trąby mówiącej ze mną, powiedział: «Wstąp tutaj, a to ci ukażę, co potem musi się stać». Doznałem natychmiast zachwycenia: A oto w niebie stał tron i na tronie ktoś siedział. A Siedzący był podobny z wyglądu do jaspisu i do krwawnika, a tęcza dokoła tronu podobna z wyglądu do szmaragdu. Dokoła tronu dwadzieścia cztery trony, a na tronach dwudziestu czterech siedzących Starców, odzianych w białe szaty, a na ich głowach złote wieńce. A z tronu wychodzą błyskawice i głosy, i grzmoty, i płonie przed tronem siedem lamp ognistych, które są siedmiu Duchami Boga. [Ap 4, 1nn] Medytacja to otwieranie drzwi do rzeczywistości nadprzyrodzonej, drzwi do spotkania z Bogiem. Apokalipsa, która czytamy w ostatnich tygodniach roku liturgicznego to inaczej Objawienie, objawienie przyniesione przez Boga ludziom wiary. To zapowiedź wielkiej radości. Świat przepowiada raz po raz koniec świata, patr...

Ofiarowanie

Obraz
W tradycji Kościoła Wschodniego Ofiarowanie (zarówno przeżywane dzisiaj Ofiarowanie NMP jak i Ofiarowanie Pańskie obchodzone u nas 2 lutego) nazywa się inaczej Świętem Spotkania. Ta nazwa odwołuje się do głębokiej prawdy przynoszonej przez te święta: spotkania Boga z człowiekiem. Ewangelia w obu tych przypadkach posługuje się tym samym fragmentem, gdyż nie mamy relacji ewangelicznej z dzieciństwa Maryi poza pismami apokryficznymi. Jezus, Bóg-Człowiek przychodzi do człowieka. Dokonuje się to przez ludzi – Maryję   i Józefa. Rozpoznającymi przychodzącego Boga są kapłan Symeon i prorokini Anna - uosobienie tęsknoty pokoleń oczekujących Zbawiciela. W tym spotkaniu zaczynają się realizować obietnice Starego Testamentu. Boga Obecnego doświadcza mężczyzna i kobieta, bo Jego przyjście stało się dla wszystkich (por. Ga 3, 28). Wszyscy przez Niego mają możliwość bycia z Bogiem - Miłością. To, co wyróżnia chrześcijaństwo spośród wszystkich religii to fakt, że Bóg stal się...

Abym przejrzał

Obraz
Ewangelia przywołuje dzisiaj spotkanie Jezusa z niewidomym z Jerycha. To jedno z tych najbardziej niezwykłych spotkań, jakie znajdujemy na kartach Ewangelii i nie tylko ze względu na niesamowite skutki tego spotkania. [Łk 18, 35-43] Chciałbym jednak zatrzymać się przy postawie owego niewidomego (w innym miejscu Pismo Święte podaje jego imię: Bartymeusz), którego postawa jest tak bardzo wzorcowa dla doświadczenia modlitwy, zwłaszcza modlitwy kontemplacyjnej a więc i dla medytacji.  Pierwsza z kwestii, które wymagają dostrzeżenia w postawie owego niewidomego z Jerycha, to fakt, że dążył on do spotkania z Jezusem pomimo przeciwności. Były one różne (jego ułomność, tłum przez który trudno się przecisnąć zwłaszcza ślepcowi, czy ci, którzy próbowali mu w tym przeszkodzić uciszając go), ale nie o rodzaj przeszkody tutaj chodzi, lecz o to, że pomimo ich natłoku on nie rezygnował. Życie duchowe, to droga dla wytrwałych, dla tych, którzy się łatwo nie zniechęcają. Inaczej nie da się za...