Posty

Chrześcijańska medytacja to nie technika

Dzisiaj w dobie wielkiego tempa życia, zabiegania człowiek szuka technik, które pozwolą mu szybko osiągnąć różne cele. Rozwój techniki zdominował współczesny świat. Jest już tak wielki, że często nie nadążamy za nowinkami technicznymi, które mają za zadanie ułatwić człowiekowi życie. Niestety owo nastawienie na technikę, jako pomoc w osiąganiu szybszych efektów naszego działania często nieświadomie przenosi się także na sferę duchową. Tutaj także człowiek współczesny poszukuje technik, które ułatwiłyby odpoczynek czy relaksację w stresie, tak aby jak najszybciej osiągnąć stan wewnętrznego pokoju. Kiedy jedna technika nie działa, nie rzadko porzuca się ją, szukając innej… To, co sprawia, że medytacja różni się jako duchowa praktyka to fakt, że nie traktujemy jej w znaczeniu techniki. Istnieje diametralna różnica pomiędzy medytacją kojarzoną jako technika, a medytacją, która jest formą modlitwy. Warto o tym mówić, gdyż to, co stoi u fundamentów każdego z tych podejść do prak...

W pierwszym dniu Nowego Roku

Obraz
W pierwszym dniu nowego roku nasz duchowy wzrok przenosimy z Nowonarodzonego na Jego Matkę. Charakter dzisiejszej uroczystości ukazuje nam nie tylko jedyny w swoim rodzaju związek Maryi z Chrystusem bez którego nie interesowalibyśmy się Maryją, gdyż fakt, że my ludzie XXI wieku, tak jak i całe wieki przed nami usłyszały w ogóle o tej skromnej kobiecie z Nazaretu, jest owocem tego, że zgodziła się Ona zostać Matką Zbawiciela Świata. To, że zwracamy się ku Maryi właśnie w pierwszy dzień roku, również nie jest bez znaczenia. Maryja jest pierwszą, która skorzystała z tego, że Słowo stało się ciałem dla naszego zbawienia. Jest zatem pierwszą w porządku łaski osobą, od której zaczyna się nowy czas, nowa era. Gdyż tak, jak wcześniej rodzili się synowie Ewy, tak teraz w Chrystusie poczynają się dzięki Maryi – Nowej Ewie synowie Boga. Bo Bóg przychodzi na świat przez Nią. Czy wolno Mu było przyjść inaczej — czy dla dobra człowieka wolno Mu było na przykład nie pytać Maryi o zgodę, którą ja...

Nazaret - szkoła milczenia

Obraz
Dzisiaj w brewiarzowej modlitwie Godziny Czytań, znalazłem bardzo głęboki komentarz papieża Pawła VI, zapraszający do spojrzenia na Nazaret – miejsce narodzin Chrystusa w perspektywie podkreślenia ważnych dla życia chrześcijanina wartości, na które wskazuje. Mam na myśli szczególnie wartość ciszy, jako przestrzeni dla rozwoju medytacji. Wsłuchajmy się w to, co mówi Ojciec Święty: Nazaret jest szkołą, w której zaczyna się pojmować życie Jezusa: jest to szkoła Ewangelii. Tutaj przede wszystkim uczymy się patrzeć, słuchać, rozważać i przenikać głębokie i tajemne znaczenie tego bardzo prostego, pokornego i jakże pięknego objawienia się Syna Bożego. Może też i całkiem nieświadomie uczymy się Go naśladować. Tutaj jest nam dane zrozumieć w pełni, kim jest Chrystus. Tu wszystko tutaj przemawia, wszystko nabiera znaczenia. Tu, w tej szkole, widzimy potrzebę duchowego wyrobienia, jeśli chcemy iść za nauką Ewangelii i być uczniami Chrystusa. Jest tutaj lekcja życia rodzinnego. Uczm...

Wierność i konsekwencje miłości

Obraz
Jeszcze nie zdążyliśmy w pełni nacieszyć się Narodzeniem Pańskim, naszymi pięknymi kolędami i choinką, aż tu nagle krew, śmierć, nienawiść! Dlaczego radosna oktawa Bożego Narodzenia została zakłócona tą niewinną śmiercią? Widoczny jest tutaj wyraźny kontrast z radością wczorajszego dnia. Nagła zmiana tonu, atmosfery i myśli. Wczoraj, wraz z pasterzami prowadził nas Kościół do żłóbka nowo narodzonego Syna Bożego. Leży On wprawdzie w stajni i w żłobie, ponieważ nie było dla Niego miejsca w gospodzie. Przychodząc na ten świat wybiera drogę uniżenia i ubóstwa; tak będzie przez całe Jego życie. Mimo tego uniżenia cieszyliśmy się wraz z pasterzami, Maryją i Józefem. Radość była tak wielka, że nie patrzyliśmy na uniżenie. Narodzenia Pańskie jest świętem radości! Ten nastrój wzmacniał jeszcze kolor szat liturgicznych. Biel lub złoto – to w liturgii symbole radości i pokoju. Tak było wczoraj. A dziś? Dzisiaj całkowita zmiana kolorów i nastrojów. Zamiast bieli czerwień, purpura – kolo...

Trudny początek

Obraz
Mówi się, że każdy początek jest trudny… Nie inaczej jest, gdy sięgamy po prolog Ewangelii św. Jana, który przywołuje dzisiejsza Uroczystość. Początek Ewangelii św. Jana, zupełnie niepodobny do pozostałych trzech Ewangelii wcale nie łatwo jest zrozumieć. Kiedy jednak nie zabraknie nam dobrej woli a nade wszystkim prośby do Ducha Świętego, aby pozwolił nam wniknąć w tajemnice tego tekstu, wówczas objawić się może przed nami całe jego bogactwo i głębia, z jaką św. Jan – z pewnością wyjątkowy wśród Apostołów – spoglądał na tajemnicę Bożego wcielenia. Ewangelista z radością oznajmia, że oto Bóg za pośrednictwem swojego Syna, swojego Słowa, daje nam – ludziom niezwykły dar. Jest nim możliwość stania się Jego dziećmi i nawzajem dla siebie braćmi. Słysząc tę zapowiedź możemy mieć wątpliwości, czy jest to naprawdę możliwe, gdy spogląda się na podziały i konflikty, które toczą ludzi i przechodzą nie tylko poprzez religie, narody, ale także nierzadko poprzez nasze domy i rodziny. A ...

Jedyna taka noc

Obraz
Wigilia Bożego Narodzenia to chyba dobry dzień, by wrócić na bloga po chwilowej przerwie.  Ostatni tydzień Adwentu minął mi wyjątkowo szybko, choć chyba udało mi się dotknąć tego, do czego tak mocno zachęcał Merton swoich podopiecznych, gdy był mistrzem nowicjatu, próbując zachęcić ich do odkrycia tego szczególnego zaproszenia, jakie kieruje do nas czas Adwentu, bardziej chyba niż inne okresy liturgiczne: Jest to czas aby bardziej być dla Boga... Oczywiście bycia dla Boga nie oznacza unikania kontaktu z człowiekiem, ale warto nie szukać go bardziej niż Bóg od nas tego wymaga poprzez ducha służby. Był to zatem czas rekolekcji, które ze swej natury zawsze stają się okazją bycia bardziej dla Boga. Ale również ze względu na to, że Pan Bóg pobłogosławił mnie już w trakcie ich trwania zapaleniem gardła i w konsekwencji utratą głosu stało się okazja do tego, by tą ostatnią prostą przed świętami spędzić w większej ciszy. Także wewnętrznej. Thomas Merton okazał się po raz kolejny nie...

Jak medytować? Powtarzania nigdy za wiele.

Obraz
Medytacja Chrześcijańska jakiej nauczał o. John Main zawiera w sobie cztery elementy składowe: 1. Siedzenie w pozycji wyprostowanej: Chodzi o zachowanie wyprostowanego kręgosłupa bez względu czy siedzimy na krześle, na poduszce czy na stołeczku do medytacji. Zalecenie to służy przede wszystkim koncentracji w czasie modlitwy i zachowaniu uważności.  2. Oddech: Ważne jest żebyśmy oddychali naturalnie i spokojnie, ale głęboko, tak aby nasz oddech był jak najpełniejszy czyli sięgał aż do przepony. Niestety życie w pośpiechu pozbawiło nas w dużej mierze umiejętności takiego zdrowego oddychania, więc jest możliwość, że będziemy musieli na nowo do niego wrócić. Ważne jednak, aby ten oddech nie był wymuszony, lecz dokonywał się naturalnie. W tym także pomaga wyprostowana pozycja, gdyż nie uciska naszej przepony i pozwala nam oddychać głębiej. Jak wspomniano już niejednokrotnie dla nas chrześcijan oddech ma także wymiar teologiczny – jest bowiem symbolem życia, tchnieni...