Posty

Po rady do dawnych mnichów

Obraz
Św. Izaak Syryjczyk zwany także Izaakiem z Niniwy, jeden z ojców Kościoła pierwszych wieków, przynosi nam cenne uwagi dotyczące modlitwy serca, czy jak kto woli modlitwy monologicznej a więc takiej, do której należy także medytacja, o której piszemy na tych stronach. O jego życiu wiemy niewiele. Wiadomo, że urodził się w Beth Qatraye, na zachodnim brzegu Zatoki Perskiej. Zagłębiał się w Pismo Święte, został mnichem i głosicielem nauki chrześcijańskiej. Zwrócił na siebie uwagę patriarchy Giwargisa (Jerzego), katolikosa Kościoła perskiego (661-681), który wizytując ten region w 676 roku zabrał Izaaka do Mezopotamii, a krótko potem wyświęcił na biskupa Niniwy (dzisiaj: Mosul). Izaak kierował powierzonym mu Kościołem zaledwie przez pięć miesięcy, nie mogąc jednak odnaleźć się w roli pasterza, poprosił patriarchę o dymisję. Przebywał najpierw razem z pustelnikami w górach Huzistanu, później zaś osiadł w klasztorze Rabban Shabur. Dużo czytał - nie tylko Biblię, ale także dzieła wielkich n...

Chcesz rozśmieszyć Pana Boga? Planuj...

Obraz

Przestań się lękać!...

Obraz
Druga niedziela wielkanocna – Święto Miłosierdzia! Dlaczego od chwili, gdy sędziwy już papież Jan Paweł II zawierzył świat Miłosierdziu Bożemu z łagiewnickiego sanktuarium, objawienia skierowane do prostej zakonnicy zaledwie kilkadziesiąt lat wcześniej zyskały tak dużą popularność? Zapewne dlatego, że człowiek ze swej natury tęskni za miłością a także za Bogiem, który jest miłością, którego nie musi się bać, na którego może liczyć bez względu na to jak bardzo pobłądziłby w życiu i jak wielki grzech by popełnił. Niestety problemem wielu chrześcijan, trak że współczesnych pomimo to, że tak wiele mówi się i pisze o miłosiernej miłości Boga jest top, że ciągle noszą w sobie pewien wykrzywiony obraz Boga, tak odległy od obrazu, jaki chciał w nasze serca wpisać Chrystus. Dlaczego tak jest? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Jest zapewne wiele przyczyn takiego stanu rzeczy. Jedną z nich jest zapewne niezbyt fortunna edukacja religijna, którą niektórzy odbierają. Inną przyc...

Medytacja i motywacja

Z EWANGELII WEDŁUG ŚW. ŁUKASZA   Tego samego dnia dwaj z nich byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali. On zaś ich zapytał: "Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze?" Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: "Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało". Zapytał ich: "Cóż takiego?" Odpowiedzieli Mu: "To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Tak, a po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało. Nadto jes...

Jedyna taka noc...

Obraz
Po czterdziestu dniach zadumy, czasu pokuty i nawrócenia dane nam jest świętować tę jedyną, niezwykłą i niepowtarzalną Noc, o której Orędzie Paschalne mówi: Jest to ta sama noc, w której niegdyś ojców naszych, synów Izraela, wywiodłeś z Egiptu i przeprowadziłeś suchą nogą przez Morze Czerwone. Jest to zatem ta noc, która światłem ognistego słupa rozproszyła ciemności grzechu, a teraz ta sama noc uwalnia wszystkich wierzących w Chrystusa na całej ziemi od zepsucia pogańskiego życia i od mroku grzechów, do łaski przywraca i gromadzi w społeczności świętych. Tej właśnie nocy Chrystus skruszywszy więzy śmierci, jako zwycięzca wyszedł z otchłani. Uświęcająca siła tej nocy oddala zbrodnie, z przewin obmywa, przywraca niewinność upadłym, a radość smutnym, rozprasza nienawiść, usposabia do zgody i ugina potęgi. O, zaiste błogosławiona noc, w której się łączy niebo z ziemią, sprawy boskie ze sprawami ludzkimi. Papież Franciszek podczas homilii wygłoszonej w trakcie Mszy W...

W cieniu Krzyża

Obraz
Ukrzyżowany na szczycie Golgoty umiłowany Syn Ojca Pan wszechrzeczy zagrzmiały niebiosa w rozpaczy   gdyś konał zapadły ciemności zadrżała ziemia gdyś ją odkupił nieludzkim konaniem a pośrodku tego ja... dorzucający kolejny gwóźdź grzechu do Twojej męki spoglądam na ten obraz na potężne drzewo a na nim zbroczone krwią ciało i czuję jak mój świat się wali     jak domek z kart tkwię zadziwiony ogromem takiej miłości wrośnięty grzechem zwątpienia w ziemię bo wiem że mi wybaczyłeś a kropla Twojej krwi jak ziarno prawdy kiełkuje we mnie  miłosierdziem     któremu nie potrafię się oprzeć rodząc we mnie nowe życie    przyoblekając w nowego człowieka zrodzonego z miłości i prawdy a potem już tylko cisza krzycząca cisza i rzęsisty deszcz Twojej łaski płynący z przebitego boku ...

Własnego kapłaństwa się boję...

Z listu do kapłanów A. D. 2013              W Roku Wiary pragniemy razem powrócić do dnia naszych święceń, abyśmy wspominając je, mogli na nowo rozpalić w sobie dar Boga, otrzymany przez nałożenie rąk (por. 2 Tm 1,6). Ogień tego charyzmatu przyjęliśmy dzięki wierze, i tylko dzięki niej może być rozpalany i podtrzymywany. „Podwoje wiary”, które przekroczyliśmy w chrzcie świętym, dzięki Bożym zamiarom otwarły przed nami w Kościele drogę, która poprowadziła nas do Wieczernika sakramentu święceń. Chciejmy jeszcze raz uważnie rozważyć, jakiej godności w Kościele dostąpiliśmy, abyśmy mogli nadal wielkodusznie podążać drogą wiary i jeszcze wyraźniej ukazywać radość i odnowiony entuzjazm, który zrodził się ze spotkania z Chrystusem w Wieczerniku święceń (por. Porta fidei, nr 1 i 2). Jakże bliskie, w kontekście obrzędu nałożenia rąk, stają się dla nas słowa psalmu, które cyklicznie powracają w brewiarzowej modlitwie: „Ty ogarniasz ...