Posty

Dziesięć słów Boga

Dzisiejsza liturgia słowa przywołuje moment ofiarowania człowiekowi przez Boga Dekalogu: "I był tam [Mojżesz] u Pana czterdzieści dni i czterdzieści nocy, i nie jadł chleba, i nie pił wody. I napisał na tablicach słowa przymierza - Dziesięć Słów". [Wj 34,28] We współczesnym świecie nie ma takiej dziedziny życia, która nie podlegałaby pewnym przeobrażeniom. Zmieniają się warunki życia, zmieniają się ludzkie poglądy, obyczaje, tradycje, zmieniają się systemy wartości, wzorce postępowania, prawa rządzące życiem ludzkiej społeczności. Ten proces przemian nie ominął także sfery religijności. Choć wierzymy w tego samego Boga, w którego wierzyli nasi ojcowie i dziadowie to jednak zmienia się styl pobożności - zmienia się sposób modlitwy, sposób uczestnictwa w życiu Kościoła. Staramy się we współczesnych warunkach wciąż na nowo odczytywać niezmienną prawdę Ewangelii. Od ponad 3 tys. lat, najpierw dla narodu wybranego, a potem także dla wszystkich chrześcijan fundamentem post...

Wytrwać w modlitwie

Jedną z poważnych chorób naszego pokolenia jest ciągłe narzekanie na zło istniejące obok nas. W wielu rozmowach, towarzyszącym naszym spotykaniom dźwięczy nuta narzekania. Zapominamy, że złoty wiek i idealny świat istnieje tylko w literaturze i to zazwyczaj fantastycznej. Każda epoka jest mieszaniną dobra i zła, pracy i próżniactwa, wiary i bezbożności, cnoty i grzechu. Owszem, tęsknimy za światem dobra i ta tęsknota wydaje o nas dobre świadectwo! Można powiedzieć, że świat po trosze przypomina tę biblijną Sodomę i Gomorę. Warto jednak spojrzeć nań nie od strony tak powszechnego pesymizmu, ale z Bożej perspektywy . To perspektywa, którą powinniśmy przyjmować my – chrześcijanie i zarażać nią innych.  A Bóg patrzy przede wszystkim na dobro i w każdym pokoleniu szuka dziesięciu sprawiedliwych. To oni dowodzą,  że w świecie, który lubi relatywizować różne wartości na swój własny użytek można żyć dobrze i sprawiedliwie! Bóg także dzisiaj potrzebuje świadków, którzy swoim życ...

Słowo na wakacje:-)

I tak oto dotarliśmy do przerwy wakacyjnej w naszych medytacyjnych spotkaniach. Przerwa jednak dotyczy tylko spotkań grupy, w żadnym razie indywidualnej medytacji. Od niej proszę nie robić sobie wakacji:-) Jak ogłaszaliśmy w związku z tym, że dostosowujemy się z naszymi spotkaniami do rytmu pracy Sióstr i Braci z Monastycznych Wspólnot Jerozolimskich w sierpniu miejsce naszych spotkań - kościół przy ul. Łazienkowskiej, gdzie nas przygarnięto z dobrego serca będzie nieczynny z powodu wyjazdu wakacyjnego Wspólnot. Dzisiaj miałem radość sprawowania w kościele przy Łazienkowskiej Eucharystii, którą ogarnąłem całą naszą grupę medytacyjną, zawierzając Panu Bogu to dzieło i dziękując za każdą i każdego z Was, których dobry Bóg przyprowadził do tej wspólnoty. Ufam, że modlitwa przy ołtarzu Chrystusa była owocna i przyniesie Wam wszystkim obfite łaski i Boże błogosławieństwo. Dzisiejsza Ewangelia, która bardo obrazowo nawiązuje do Bożego działania ufam, że będzie także dla Was źródłem um...

Zarzymać się przy tym, co najważniejsze

W świecie supermarketów, wielkich domów towarowych o coraz mniej swojskich nazwach, w których półki uginają się od towarów, a człowiek bez większych emocji sięga po towar i wrzuca go do koszyka, czekanie na cokolwiek zaczyna budzić zdziwienie a niejednokrotnie i irytację. Badania socjologiczne, przeprowadzane wśród Polaków w ostatnich latach, pokazują, że wraz z upływem czasu, oddalaniem się od pustych sklepów i napływem coraz to nowych towarów i przyśpieszeniem tempa życia wzrastała też niecierpliwość społeczeństwa. Dzisiaj łatwiej przychodzi nam narzekać na zamknięte kasy w supermarketach, na ślamazarną obsługę i na towary z nieczytelnym kodem kreskowym. Niecierpliwość w oczekiwaniu na spełnienie oczekiwań i roszczeniowość jak mówią socjologowie jest także jedną z głównych cech najmłodszego pokolenia określanego mianem pokolenia „Y”. A ponieważ człowiek to Istota psychiczno-fizyczno -duchowa, ten pęd życia i coraz większa niecierpliwość dotyka także, co zrozumiałe sfery na...

Medytacja Imienia Jezus

Medytacja rozumiana jako modlitwa serca (przy czym serce rozumiane nie jako ośrodek uczuć, ale istnienia) prowadzi do przylgnięcia i zespolenia się z Bogiem, ale bez zatracenia swojej osobowości i rozpłynięcia się w Bogu. Chasydzki Rabbi Izrael ben Eliezer żyjący w XVIII wieku uczył: „Mówimy «Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba», a nie «Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba», bo Izaak i Jakub nie opierali się na poznaniu i posłudze Abrahama, lecz każdy z nich sam, bardzo osobiście poznawał jedynego Stwórcę i Jego działanie. Bliskości szuka się nie tylko przez zachowanie Prawa, ale przez modlitwę – medytację, dzięki której wyznawca może całym sercem przylgnąć do JHWH i z Nim „chadzać”. Medytacja Obecności Boga osiąga swoją pełnię w chrześcijaństwie. Chrystus uczy swoich uczniów, by modlitwa służyła uświęceniu Imienia Boga Ojca w życiu chrześcijanina, który otrzymuje przystęp do Ojca i łaskę pełnego zamieszkania w Obecności Bożej właśnie dzięki Chrystusowi. Przez medytację Imienia Jezus...

Bliźni to dar

Bliźni to nie tylko przypadkowy człowiek. To ktoś kto jest blisko. Tak blisko, że może stać się wpisanym w nasze życie jak nasze blizny. Zarówno jedno jak i drugie ukazuje tak naprawdę kto kim jest...  Dzięki przypowieści Pana Jezusa o miłosiernym Samarytaninie słowo "samarytanin" znalazło się w słownikach i funkcjonuje w wielu językach świata jako synonim człowieka miłosiernego, współczującego, spieszącego ze spontaniczną pomocą. Słuchając tej przypowieści, koncentrujemy się zwykle na tym, co Samarytanin dał potrzebującemu pomocy człowiekowi, a czego nie dali mu inni, przechodzący obok niego wcześniej. A gdybyśmy tak spróbowali odwrócić opisaną w Ewangelii sytuację: nie zastanawiać się, co Samarytanin dał, ale co otrzymał. Innymi słowy: kto tu komu bardziej pomógł? Oto widzimy dwóch ludzi - dwóch bliźnich na pustej drodze. Jeden potrzebuje konkretnej pomocy człowieka, aby dał mu pić, przemył jego rany, podniósł z ziemi, zawiózł do gospody, a więc aby ocalił mu...

Medytacja - zanurzenie w Obecności.

Benedykt XVI jako kard. Joseph Ratzinger w liście „O niektórych aspektach medytacji chrześcijańskiej” pisał, że „ Pobożności chrześcijańskiej pozbawionej medytacji grozi powierzchowność. Dzisiaj wielu chrześcijan gorąco pragnie nauczyć się autentycznej i pogłębionej modlitwy, chociaż współczesna kultura ogromnie utrudnia zaspokojenie odczuwanej przez nich potrzeby ciszy, skupienia i medytacji ”. Medytacja jest sztuką wsłuchania się poprzez własne wnętrze w całą rzeczywistość, której nie mogę ogarnąć za pomocą zwyczajnej percepcji zmysłów i rozumu. Katechizm Kościoła Katolickiego uczy, że w tego rodzaju modlitwie „słowa nie mają charakteru dyskursywnego, lecz są niczym iskry, które zapalają ogień miłości” (KKK 2717). Medytacji chrześcijańskiej nie można zredukować wyłącznie do rozmyślania. Ten redukcjonizm czasów współczesnych spowodował ograniczenie medytacji głównie do pracy umysłu, po macoszemu traktując zaangażowanie także ciała, oddechu, co dla starożytnych Ojców Kościoła by...