Posty

Maryja wzorem zaangażowania

Święty Germanus z Konstantynopola wybitny teolog, będący jednym z ojców tzw. mariologii pisze, że piękno Maryi w sposób szczególny jawi się w jej czystości i świętości, które dla niego są synonimem wolności Maryi w jakiej przeżywa Ona swoje życie i z jaka odpowiada na Boże wezwanie do realizacji swojego powołania. Źródłem jednak tej wolności jest fakt, że jak pisze wspomniany teolog Jej wewnętrzne piękno czerpie z faktu, że Maryja cała jest mieszkaniem Boga. W swojej teologii stawia nam ono przed oczy Matkę Boga zjednoczoną najdoskonalej ze swoim Boskim Synem. Chciałbym zatrzymać się dzisiaj nad tym określeniem „cała”, na które czytając tekst tego wielkiego teologa, do którego odwołuje się także dzisiejsza brewiarzowa Godzina Czytań często nie zwracamy szczególnej uwagi. Tymczasem w tym słowie „cała” kryje się tak bardzo istotne dla sposobu przeżywania naszego życia i jego jakości zaangażowanie Maryi. I tego jak sadzę powinniśmy się od Niej uczyć. Kiedy spoglądamy na Maryję, w r...

Dotknąć znów stałego lądu

Obraz
Wiernym czytelnikom mojego bloga pragnę donieść, że szczęśliwie dotarliśmy do archipelagu Wysp Kanaryjskich. Zawsze to miło zejść na stały ląd po kilku dniach, w ciągu których otacza cię tylko woda. I powiem nawet więcej, że to miłe nawet dla kogoś, kto lubi wodę. A zatem szczęśliwie dobiliśmy do brzegów Fuerteventury, od tej półpustynnej wyspy zaczynając zdobywanie archipelagu. Kolejność nie jest zresztą przypadkowa, bo primo – historyczna: od niej także zdobywali Wyspy Kanaryjskie hiszpańscy konkwistadorzy w XV wieku; secundo – geograficzna: wszak to jedna z wysp archipelagu wysuniętych najbardziej na północ i wreszcie tertio – socjologiczna: gdyż to najmniej gęsto zaludniona wyspa (nie licząc oczywiście tych bezludnych, które archipelag też posiada). A zatem z pustyni wodnej wychodzimy do cywilizacji przez pustynię suchą, aby nie doznać szoku. Z tym pustynnym krajobrazem to wcale nie przesada, bo wyspa w większości jest kamienną pustynią, na której niewiele rośnie, z ubog...

Czas by wyruszyć na pustynię

Obraz
"Codziennie człowiek wychodzi na pustynię i nie zna granic tej pustyni"... Za chwilę wypływamy w długi rejs. Może się komuś to wydać dziwne, ale bezkres oceanu jeszcze bardziej kojarzy mi się z pustynią, z jej bezkresem i z doświadczeniem małości człowieka wobec jego żywiołu. Na szczęście dzisiaj ocean wydaje się być łaskawy na "dzień dobry". Żadnej fali, jedynie lekki wiatr. Mam nadzieję, że dalej będzie nas tak rozpieszczał. Przynajmniej taki jest obraz oceanu od strony Funchal, stolicy Madery. Wylądowaliśmy tutaj dzisiaj po pięciu godzinach lotu o godz. 13.40 miejscowego czasu (cofniętego nieco w stosunku do czasu polskiego). Ociągaliśmy się trochę, dlatego dopiero teraz wypływamy. To ociąganie było podyktowane po pierwsze względami praktycznymi, bo trzeba było zrobić zaopatrzenie na co najmniej tygodniowy rejs, bo jeszcze nie wymyślili sklepów na oceanie; po drugie zaś względami estetycznymi. Madera to piękna wyspa, w której zakochałem się od pierwsze...

We wszystkim co robię warto pamiętać o końcu

Marność nad marnościami, wszystko marność – powiada Kohelet. Czy tak jest rzeczywiście? Owszem, bywają dni, kiedy chętnie podpisalibyśmy się pod tym stwierdzeniem, gdy nic nam nie wychodzi, kiedy mamy już serdecznie dosyć zmagania z ponurą stroną życia. Ważne jednak, aby autora tych słów dobrze zrozumieć. To przecież słowa natchnione, niosą więc w sobie niezaprzeczalną prawdę. Nie mogą być jednak wyrwane z całego kontekstu Pisma Świętego. Trzeba od razu mocno zaznaczyć, że Kohelet jednej rzeczy nie nazywa marnością: jest nią MIŁOŚĆ. Zarówno ta odnosząca się do człowieka jak i do Boga. Ona jest największa. I tylko ona sprawia, że człowiek jest naprawdę bogaty przed Bogiem. "Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie, komu więc przypadnie to, coś przygotował?   (Łk 12, 20-21). Te słowa Chrystusa są najlepszym komentarzem do słów Koheleta. Równie celny komentarz znaleźć można w "Dziejach duszy" św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Teresa pisze tam: ...

Dziesięć słów Boga

Dzisiejsza liturgia słowa przywołuje moment ofiarowania człowiekowi przez Boga Dekalogu: "I był tam [Mojżesz] u Pana czterdzieści dni i czterdzieści nocy, i nie jadł chleba, i nie pił wody. I napisał na tablicach słowa przymierza - Dziesięć Słów". [Wj 34,28] We współczesnym świecie nie ma takiej dziedziny życia, która nie podlegałaby pewnym przeobrażeniom. Zmieniają się warunki życia, zmieniają się ludzkie poglądy, obyczaje, tradycje, zmieniają się systemy wartości, wzorce postępowania, prawa rządzące życiem ludzkiej społeczności. Ten proces przemian nie ominął także sfery religijności. Choć wierzymy w tego samego Boga, w którego wierzyli nasi ojcowie i dziadowie to jednak zmienia się styl pobożności - zmienia się sposób modlitwy, sposób uczestnictwa w życiu Kościoła. Staramy się we współczesnych warunkach wciąż na nowo odczytywać niezmienną prawdę Ewangelii. Od ponad 3 tys. lat, najpierw dla narodu wybranego, a potem także dla wszystkich chrześcijan fundamentem post...

Wytrwać w modlitwie

Jedną z poważnych chorób naszego pokolenia jest ciągłe narzekanie na zło istniejące obok nas. W wielu rozmowach, towarzyszącym naszym spotykaniom dźwięczy nuta narzekania. Zapominamy, że złoty wiek i idealny świat istnieje tylko w literaturze i to zazwyczaj fantastycznej. Każda epoka jest mieszaniną dobra i zła, pracy i próżniactwa, wiary i bezbożności, cnoty i grzechu. Owszem, tęsknimy za światem dobra i ta tęsknota wydaje o nas dobre świadectwo! Można powiedzieć, że świat po trosze przypomina tę biblijną Sodomę i Gomorę. Warto jednak spojrzeć nań nie od strony tak powszechnego pesymizmu, ale z Bożej perspektywy . To perspektywa, którą powinniśmy przyjmować my – chrześcijanie i zarażać nią innych.  A Bóg patrzy przede wszystkim na dobro i w każdym pokoleniu szuka dziesięciu sprawiedliwych. To oni dowodzą,  że w świecie, który lubi relatywizować różne wartości na swój własny użytek można żyć dobrze i sprawiedliwie! Bóg także dzisiaj potrzebuje świadków, którzy swoim życ...

Słowo na wakacje:-)

I tak oto dotarliśmy do przerwy wakacyjnej w naszych medytacyjnych spotkaniach. Przerwa jednak dotyczy tylko spotkań grupy, w żadnym razie indywidualnej medytacji. Od niej proszę nie robić sobie wakacji:-) Jak ogłaszaliśmy w związku z tym, że dostosowujemy się z naszymi spotkaniami do rytmu pracy Sióstr i Braci z Monastycznych Wspólnot Jerozolimskich w sierpniu miejsce naszych spotkań - kościół przy ul. Łazienkowskiej, gdzie nas przygarnięto z dobrego serca będzie nieczynny z powodu wyjazdu wakacyjnego Wspólnot. Dzisiaj miałem radość sprawowania w kościele przy Łazienkowskiej Eucharystii, którą ogarnąłem całą naszą grupę medytacyjną, zawierzając Panu Bogu to dzieło i dziękując za każdą i każdego z Was, których dobry Bóg przyprowadził do tej wspólnoty. Ufam, że modlitwa przy ołtarzu Chrystusa była owocna i przyniesie Wam wszystkim obfite łaski i Boże błogosławieństwo. Dzisiejsza Ewangelia, która bardo obrazowo nawiązuje do Bożego działania ufam, że będzie także dla Was źródłem um...