Posty

Królestwo, które przychodzi niedostrzegalnie

Jezus zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im: „Królestwo Boże nie przyjdzie dostrzegalnie. Powiedzą wam: «Oto tam» lub: «oto tu». Nie chodźcie tam i nie biegnijcie za nimi. Oto bowiem królestwo Boże jest pośród was”.  (Łk  17,20-21) Ojciec Carlo Carretto  - Mały Brat od Jezusa i duchowy uczeń błogosławionego Karola de Foucauld napisał kiedyś w swojej książce zatytułowanej „Miłość w ciszy”, że modlitwa medytacyjna, po którą sięga dzisiaj coraz większa rzesza chrześcijan różnych denominacji może stać się kamieniem węgielnym ciągle przemieniającego się chrześcijaństwa. To echo innych, choć podobnych słów niemieckiego teologa Karla Rahnera, który pod koniec XX wieku wieścił, że chrześcijanin XXI wieku, albo będzie kontemplatykiem, albo go w ogóle nie będzie. Tylko bowiem taka modlitwa, która jest prawdziwym spotkaniem z Bogiem, rozmową, jest doświadczeniem bardzo osobistym angażującym nie tylko nasz czas, ale przede wszystkim serce ...

Trzymać się mocno Słowa

Umiłowani moi, skoro zawsze byliście posłuszni, zabiegajcie o własne zbawienie z bojaźnią i drżeniem nie tylko w mojej obecności, lecz jeszcze bardziej teraz, gdy mnie nie ma. Albowiem to Bóg jest w was sprawcą i chcenia, i działania zgodnie z Jego wolą. Czyńcie wszystko bez szemrań i powątpiewań, abyście się stali bez zarzutu i bez winy jako nienaganne dzieci Boże pośród narodu zepsutego i przewrotnego. Między nimi jawicie się jako źródła światła w świecie. Trzymajcie się mocno Słowa Życia...   (Flp 2,12-15) Praktyka medytacji stara się być odpowiedzią na zachętę Jezusa, który przestrzegał swoich uczniów:  „Na modlitwie nie bądźcie zbyt gadatliwi…”  W podobnym tonie naucza anonimowy autor  Obłoku niewiedzy : „Musimy się modlić nie w wielu słowach, ale krótkim słowem...” Dlatego w praktyce medytacji poprzestajemy na jednym, małym słowie lub wezwaniu. Jest to praktyka nawiązująca do modlitwy pierwszych Ojców Kościoła, którzy szukali modlitwy ubóstwa, modlitwy, ...

Śmierć - wewnętrzna podróż

Dzisiaj, gdy przeżywamy wspomnienie wszystkich Wiernych Zmarłych i gdzie tematem przewodnim jest tajemnica śmierci pozwolę sobie przywołać tekst konferencji wygłoszonej przez o. Johna Maina zaczerpnięty z książki jego autorstwa p. t. „Chrześcijańska Medytacja”, wydanej przez wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań 1995), gdzie Ojciec John pisze : Napełnia nas lękiem paradoksalna sytuacja, w której mamy stawić czoło dwu przeciwstawnym, a jednocześnie związanym ze sobą nierozerwalnie siłom. Towarzyszy nam pokusa, aby zignorować jedną z nich. Gdy zapominamy o śmierci, wtedy swoje życie skazujemy na spłycenie i odrealnienie. Gdy zaczynamy ignorować życie, skazujemy się na egzystencję pełną niepewności i desperacji. Musimy odnaleźć to, co zarówno święty Benedykt, jak i Budda nazwali drogą środka, musimy odnaleźć centrum, podstawę, środek ciężkości, w którym przeciwności mogą się spotkać, pozwalając energii przepływać pomiędzy biegunami paradoksu: przepływać przez nas, napełniając nas mocą- c...

Bal wszystkich świętych

Jeden z redaktorów telewizyjnych z okazji dzisiejszej uroczystości zapytał swojego gościa - kapłana: Czy pragnienie świętości nie jest w dzisiejszych czasach przeżytkiem? Myślę, że najlepszą odpowiedzią na to pytanie jest dzisiejsza Ewangelia, w której widzimy Jezusa, który z perspektywy góry przemawia do ludu. Bibliści odczytują to w sposób symboliczny: Jezus nie bez powodu wybiera górę na katedrę z której naucza. Góra bowiem w znaczeniu symbolicznym była i jest w wielu kulturach symbolem ludzkiej tęsknoty za czymś wyższym, czymś nadprzyrodzonym, za bliskością Boga. Sami dobrze znamy to doświadczenie, rodząca się niemal spontanicznie, gdy jesteśmy w górach. A kto lepiej zna tęsknoty ludzkich serc, jak nie Chrystus. Wszyscy Święci, których dziś wspominamy, swoim życiem potwierdzili te prawdę, że tylko nieustanne poszukiwanie Boga ma moc na tyle ubogacić biedne ludzkie serce i życie, że potrafi napełnić je pokojem, radością i głębokim bez względu na warunki w jakich je przezywamy. ...

Kontemplacja - pukanie do drzwi

Jezus, nauczając, szedł przez miasta i wsie i odbywał swą podróż do Jerozolimy. Raz ktoś Go zapytał: „Panie, czy tylko nieliczni będą zbawieni?” On rzekł do nich: „Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie będą mogli.  (Łk 13,22) Święty Jan od Krzyża zwykł mawiać, że  kontemplacja jest jak pukanie do drzwi, które prowadzą do miejsca ciszy, gdzie jesteśmy wchłonięci przez Boga . Praktyka Medytacji Chrześcijańskiej jest jedną z form modlitwy kontemplatywnej. Jest to jednak rodzaj kontemplacji, którą znawcy duchowości określają jako tzw. kontemplację czynną, w której człowiek współdziałając z Duchem Świętym używa swojego ludzkiego potencjału wspomaganego łaską do wzrastania w poznaniu i miłości Boga i do otwierania się na tę miłość. Medytacja jest ścieżką, w której poruszamy się ku sferze ducha, gdzie Bóg jest działającym a my tymi, którzy otrzymują. Powtarzanie modlitewnego wezwania jest wprawdzie pewnego rodzaju działaniem, a...

Będziemy sądzeni z miłości

Na końcu życia, jak mawiał św. Jan od Krzyża, będziemy sądzeni z miłości… Pytanie o miłość zawsze nurtowało człowieka, począwszy od ludzi prostych aż po największych filozofów. Po tysiącleciach rozmyślań nad zagadnieniem miłości dzisiaj wciąż jedno z większych wyzwań naszych czasów, wyraża się w pytaniu: Jak sprostać temu najważniejszemu przykazaniu? To pytanie także postawiono Jezusowi. Jezus jako człowiek był całkowicie zwrócony „ku Ojcu”, mógł zatem udzielić tylko jednej odpowiedzi. Największą i pierwszą miłością jest Bóg! Jego odpowiedź wzmocniona jest przez powtórzenie słowa „wszystek”, „cały”: „Będziesz miłował Pana, twego Boga, z CAŁEGO serca twego, z CAŁEJ duszy i ze WSZYSTKICH sił”. Trzy słowa są użyte dla podkreślenia, że winniśmy kochać Boga CAŁYM naszym życiem – KONKRETNYM ŻYCIEM! Bo miłość to nie teoria, ale konkret! Dalej Jezus mówi, by kochać bliźniego jak siebie samego. Aby móc to lepiej zrozumieć warto odwołać się do Pawłowej teologii Mistycznego Ciała Chr...

Medytacja - pytanie o miłość

A gdy spożyli śniadanie, rzekł Jezus do Szymona Piotra: Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci? Odpowiedział Mu: Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego: Paś baranki moje! I znowu po raz drugi powiedział do niego: Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie? Odparł Mu: Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego: Paś owce moje! Powiedział mu po raz trzeci: Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie? Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: Czy kochasz Mnie? I rzekł do Niego: Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham…  (J 21, 15–17). Ta Ewangelia, którą przywołuje dziś liturgia jest dla mnie zawsze, ilekroć ją czytam pewnym obrazem drogi medytacji.  Jest to jeden z najpiękniejszych dialogów o miłości. Co więcej jest to dialog o miłości człowieka i Boga. Można powiedzieć, że doświadczenie medytacji jest także takim dialogiem, w którym Bóg przemawia nie tyle do naszego umysłu, co do naszego serca. Bóg stawia to pytanie każdej i ka...