Posty

Medytacja - podróż wolna od zbędnych wyobrażeń

Po tygodniu braku kontaktu z siecią w naszej parafii wracam i ja. I pomyśleć, że taka mała rzecz jak Internet i potrafi w dzisiejszych czasach urwać kontakt ze "światem". Nie mniej uważam, że taka awaria, która powoduje tygodniową przerwę w dostępie do netu jest prawdziwym Bożym darem i jest oczyszczająca. Dzięki temu udało mi się w zaoszczędzonym czasie przeczytać prawie dwie książki. Tylko Autorzy e-maili trochę się irytowali:-) Jezus powiedział do uczniów: „Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga i we mnie wierzcie. (…) Gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam gdzie Ja jestem. Znacie drogę dokąd Ja idę”. Odezwał się do Niego Tomasz: „Panie nie wiemy dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?” Odpowiedział mu Jezus: „Ja jestem drogą i prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca, jak tylko przeze mnie” . [J 14, 1-6] Każda i każdy z nas nosi w sobie jakieś wyobrażenie o Bogu. Składają się na nie nas...

We wszystkim, co czynisz, pomyśl o końcu...

„We wszystkim, co czynisz pomyśl o końcu” – zwykł mawiać Orygenes, znany chrześcijański pisarz epoki patrystycznej. W końcówce roku liturgicznego również Ewangelia zachęca nas do wsłuchania się w Słowo Boże traktujące o końcu świata. Chrystus zachęca nas, abyśmy byli w gotowości. Oznacza to, że mamy się liczyć z tym, że świat, który znamy, przeminie dla nas bezpowrotnie i może się to stać w najbardziej nieoczekiwanym momencie.  Te słowa nabierają szczególnego znaczenia wobec tragedii, która zaledwie kilkadziesiąt godzin temu dotknęła wielu mieszkańców Paryża. Doprawdy, nie znamy dnia ani godziny… Ewangelia jednak nie chce potęgować niepokoju w naszych sercach, który i tak wystarczająco potęgują różne sprawy naszej codzienności. Chrystus chce raczej wlać w nasze serca nadzieję. Ów koniec – jak mówi będzie bowiem zarazem początkiem. Rzeczywistość, która nastąpi, choć przyniesie coś nowego, przerastającego nasze oczekiwania i zaskakującego, to jednak będzie ona także pewnego rodzaj...

Ubóstwo jednego słowa

Czyż nie wiecie, żeście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was? Jeżeli ktoś zniszczy świątynię Boga, tego zniszczy Bóg. Świątynia Boga jest świętą, a wy nią jesteście. Niechaj się nikt nie łudzi! Jeśli ktoś spośród was mniema, że jest mądry na tym świecie, niech się stanie głupim, by posiadł mądrość. Mądrość bowiem tego świata jest głupstwem u Boga.   [1 Kor 3,16-18] Jan Kasjan naucza w swoich  Rozmowach z Ojcami  (tom X), że celem medytacji jest ograniczenie umysłu do ubóstwa jednego wersetu. Później wielu nauczycieli modlitwy podejmowało ten wątek tzw. „wielkiego ubóstwa” na modlitwie (między innymi autor  Obłoku Niewiedzy ). Dzięki bowiem praktyce takiej modlitwy lepiej zaczynamy pojmować czym jest prawdziwe ubóstwo, do jakiego wzywa nas Chrystus w Ewangelii. Jak zgodnie twierdzili też Ojcowie Kościoła zrozumienie tego będzie prowadziło do życia innymi błogosławieństwami a nade wszystko do zrozumienia sensu wierności. Modlitwa oparta na jednym werse...

Dać wszystko

"Ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała, całe swe utrzymanie" [Mk 12,44] Z ludzkiego punktu widzenia wydaje się to nierozsądne. Wrzucić do kościelnej skarbony całe swoje utrzymanie. Oddać wszystko. I to jeszcze Bogu, który przecież niczego nie potrzebuje. A jednak w tym obrazie ubogiej wdowy, jaki przywołuje dzisiejsza Ewangelia jest zawarta głęboka prawda a jednocześnie wezwanie, którego często nie dostrzegamy. Dać wszystko! Czy Bóg tego rzeczywiście oczekuje?  On daje wszystko człowiekowi. Jaka zatem powinna być odpowiedź miłości!? Myślę, wydaje się jednoznaczna. Bóg sam dając wszystko ma prawo oczekiwać, że my także oddamy Mu wszystko. Taka jest prawdziwa logika Ewangelii. Miłość nie może mieć w sobie logiki handlu, bo ona zaprzecza miłości! Jezus nie bez przyczyny zestawia w Ewangelii cichą i pełną zaufania pobożność wdowy i zapatrzoną w siebie pseudopobożność uczonych w Piśmie. Kontrast wydaje się pouczający. Ale jednocześnie ujawnia się w tym obrazie pe...

Wyrzec się kontroli

Tak więc nikt z was, kto nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem».  (Łk 14, 33) Słuchając niektórych wypowiedzi Chrystusa, wydawać się nam może, że nie pasują za bardzo do charakteru Ewangelii. Takie można odnieść wrażenie, gdy słuchamy słów Jezusa z perykopy przewidzianej na dzień dzisiejszy: „Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem…” Ale Chrystus często używał pewnej przesady, chcąc podkreślić wagę ewangelicznych wymagań. Puentą Jego słów z dzisiejszej Ewangelii jest stwierdzenie: „Tak więc nikt z was, kto nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem”. Pobrzmiewa w nim nieco echo jednego z Ewangelicznych Błogosławieństw: „Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.” (Mt 5,2) Chrystus zaprasza nas do wolności. Jest to trudne wezwanie, gdy uświadomimy sobie, że jedną z największych pokus...

Krótka medytacja nad życiem, jego sensem i przemijaniem

Dzień Zaduszny. Dzień, w którym odwiedzamy groby naszych bliskich zmarłych, podejmujemy za nich modlitwę, której po tamtej stronie życia mogą potrzebować jest też dniem, który ze względu na jego wymowę skłania nas często do refleksji nad naszym własnym życiem, nad jego sensem w perspektywie jego przemijalności, ale i tego, co czeka nas po śmierci a raczej tego, czego my oczekujemy z nadzieją. Jak żyć? To pytanie, które każdy dojrzały człowiek powinien sobie zadawać. Oczywiście najprostszą odpowiedzią jest ta udzielona przez jednego z wielkich współczesnych uczonych: "Tak, aby życie miało sens, abyśmy nie musieli się go wstydzić." Życie mamy jedno i warto by je tak rozegrać, aby nie przegrać w tej grze. Oczywiście dla nas, chrześcijan ostatecznym zwycięzcą jest Chrystus: "Ufajcie, jam zwyciężył świat." Dobrze byłoby jednak, gdybyśmy Mu w tej walce nie przeszkadzali, bo wróg jest inteligentny a stawka wysoka... Zatem pytanie jak żyć, aby nie przegrać życia wprowa...

Święci - darem dla świata!

Ewangelia mówi o spotkaniu Chrystusa z tłumami na górze. W języku biblijnym często góry są miejscem spotkania człowieka z Bogiem. Wystarczy przywołać górę Moria, Synaj, górę Tabor, czy górę Oliwną. Ktokolwiek chodził po górach dobrze wie, że góry nie tylko zachwycają, ale uczą też pokory, zaś wspinaczka łączy się nierzadko z dużym wysiłkiem, ze zmęczeniem. Wielu z tych, którzy zdobyli niejeden górski szczyt mogłoby opowiedzieć o tym, że wspinaczka na szczyt pozwoliła im na odkrywanie własnych możliwości, czasem słabości i ograniczeń, ale też nauczyła je pokonywać. To właśnie dlatego góra bywa czasem przywoływana jako synonim duchowej wędrówki ku szczytom świętości, jak chociażby opisana przez św. Jana od Krzyża  Droga na górę Karmel . Bywa to droga często stroma, monotonna i trudna. Ale warto nią podążać. Dzisiaj Chrystus zabiera nas na Górę Błogosławieństw, gdzie wygłosił jedno ze swoich najważniejszych kazań.  Błogosławieni  znaczy dosłownie: „Szczęśliwi”. Bóg wied...