Posty

Czym dla ciebie jest medytacja?

Wysłuchaj, mnie Panie, zważ na moje wołanie, przyjmij modlitwę z warg nieobłudnych! Wzywam Cię, bo Ty mnie wysłuchasz, Boże! Nakłoń ku mnie Twe ucho, usłysz moje słowo. Okaż miłosierdzie Twoje, Zbawco tych, co się chronią pod Twoją prawicę. Strzeż mnie jak źrenicy oka; Ukryj mnie w cieniu Twych skrzydeł.  [z Ps. 17] Ojciec Jan Bereza w wywiadzie udzielonym  post mortem  mówi, że dla niego medytacja jest „ słowem i milczeniem; tańcem i śpiewem, trudem oddechem, i mieszkaniem” (Dariusz Hybel, o. Maksymilian Nawara,  Słuchaj, medytacja jest …, Lubiń 2016) Z kolei ojciec John Main na to samo pytanie odpowiada: „Dla mnie medytacja jest poszukiwaniem i odnajdywaniem, jest doświadczeniem, które prowadzi do pełni, do jedności, jaka tworzy naszą istotę; do harmonii i rezonansu z całym stworzeniem i jedności między mną i moim Stwórcą”. (John Main OSB,  Chrześcijańska medytacja , Kraków 2012) Inną, ciekawą odpowiedź daje Thomas Merton, który na pytanie...

Trzej bohaterowie

Dawno, dawno temu, żył pewien człowiek, który miał dwóch synów….
Taki wstęp zawsze chwyta nas za serce, bo dotyka dziecięcych marzeń, ukrytych w duszy każdego z dorosłych. Większość jednak wie, że wartość opowieści mierzy się głębią mądrości, jaką w sobie zawiera a jej przydatność tym, czy osoba słuchająca jej potrafi tę mądrość wychwycić i przenieść ją na życie. To dlatego najlepsze opowieści są ponadczasowe. Podobnie jest z przypowieściami, po które sięga Jezus w swoim nauczaniu. Wielokrotnie zadawano już biblistom pytanie: „Dlaczego właściwie Chrystus nauczał w przypowieściach?” I najlepszą odpowiedzią wydaje się ta, która mówi, że są wspaniałym sposobem przekazania głębokiej prawdy, że dłużej pozostają w pamięci, i że trafiają do prostego odbiorcy. I zapewne jest w tym część prawdy, ale właściwa odpowiedź jest zgoła inna. Mówi nam to sam Chrystus w Ewangelii według św. Mateusza (Mt 13,11-15). Wyjaśnienie Chrystusa wydaje się dosyć przytłaczające i w lapidarnym skrócie można by...

Medytacja - zaproszenie do kontemplacji

Jak wspominaliśmy ostatnio medytacja jest drogą, która powinna nas prowadzić do kontemplacji. Święty Jan od Krzyża pisze, że kontemplacja jest stanem, w którym człowiek jest pochłonięty widzeniem Boga. Oczywiście mowa tutaj o jednym z wymiarów kontemplacji, jako modlitwy, która jest trwaniem w pełnym miłości zachwycie przed Bogiem, z uwagą całkowicie pochłoniętą Bożą obecnością i miłością. Stan kontemplacji, bowiem cechuje – jak już wspomniano – to, że przestaję mówić do Boga, czy nawet myśleć o Bogu na rzecz cieszenia się samym byciem przed Bogiem. Można nazwać ją inaczej adoracją Boga ukrytego w naszym wnętrzu.  Dla łatwiejszego zrozumienia tajemnicy obecności Boga w nas warto posłużyć się analogią ludzką. W Piśmie Świętym (a szczególnym pionierem jest tutaj Księga Pieśni nad Pieśniami) relacja z Bogiem jest często porównywana do małżeństwa. Wiadomo, że zanim powstanie małżeństwo, zanim rozpocznę życie z jakimś człowiekiem, najpierw muszę go zobaczyć i poznać. Nikt rozsądny ...

Owoce, których oczekuje od nas Bóg

Wciąż słyszymy o ludziach, którzy giną w gwałtowny sposób; w zamachach terrorystycznych, wypadkach lub na skutek klęsk żywiołowych. Dlatego obrazy przywołane przez Chrystusa o zabitych Galilejczykach lub po zwaleniu się wieży nie robią już na współczesnym człowieku wrażenia. Co nie znaczy, że nagła śmierć większej liczby – o czym nierzadko donoszą media – nie przemawia do wyobraźni. Czasem rodzi współczucie, innym razem pytanie: „Dlaczego zginęli?” Rzadziej rodzi refleksję o kruchości życia i nieuchronności śmierci. Z kolei dla niewierzących to woda na młyn, aby zadać ironiczne pytanie: Czemu Bóg, skoro jest dobry, na to pozwala? Chrystus podejmując ten temat, mówi, że nagła śmierć nie jest karą za grzechy, jak często sądzili Żydzi. Pan Jezus zaprasza nas, abyśmy na takie wydarzenia potrafili popatrzeć jak na znak, przypomnienie i wezwanie. Przypomnienie o tym, że mój czas jest policzony i dlatego nie powinienem lekceważyć wezwania do nawrócenia i odkładać go na bliżej nieokreśl...

Niezwykły, wielkopostny smak yerby

Może zdziwił kogoś tytuł tego wpisu, ale w brew pozorom ma on coś z prawdy, która wynika z mojego osobistego doświadczenia postu, o którym mogę spokojnie napisać, gdyż potwierdza je kolejny już rok praktyki i daje mnie samemu wiele do myślenia. Zacznę od tego, że uświadomiłem sobie niedawno, że post wyostrza nie tylko apetyt J ale i zmysły. Muszę przyznać, że po tygodniu niejedzenia wszystko smakuje lepiej. Docenia się nawet smak zwykłej yerby. Ale nie o tym chciałem napisać. W tym roku start postu trochę mi się opóźnił ze względu na różnego rodzaju spotkania, które przypadły na jego pierwszy tydzień. Ale na szczęście ważne spotkania (na których nie wypadało nic  nie zjeść, bo byłoby to źle widziane) się już skończyły i z radością udało mi się rozpocząć kolejny post. Mam tu na myśli nie sam okres liturgiczny, co pewnego rodzaju wstrzemięźliwość.  Przywołana radość towarzysząca temu doświadczeniu nie jest przesadzona. Od kilku lat bowiem, od kiedy udaje mi się praktykować po...

Praktyka, która nas zbliża do miłości i widzenia Boga

Pewien  uczony w Prawie, zapytał Go, wystawiając Go na próbę: "Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?" On mu odpowiedział: "Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie.  (Mt 22, 34-48) Błogosławiona Anna Katarzyna Emmerich, niemiecka mistyczka, stygmatyczka żyjąca na przełomie XVIII/XIX wieku na pytanie o to, jaka modlitwa jest najdoskonalsza odpowiada: - Trwanie w pełnym zachwytu milczeniu przed Bogiem. Potrafi to dusza, która bardzo umiłowała i pragnie wszystko w swoim życiu poddać Umiłowanemu. Trwanie w milczeniu przed Bogiem – taka jest też najprostsza definicja kontemplacji, do której prowadzi praktykowana przez nas medytacja. Poza tym kontemplacja –  jak mówi większość nauczycieli modlitwy – jest zupełnie prosta. Do tego nie potrzeba wykształcenia, tylko wiary. Każdy człowiek jest zdolny do kontemplacji, do widzenia obecności Bożej. W każdej chwili mo...

Spotkanie, które przemienia

„Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił…”. To ciekawe, że tylko jeden z Ewangelistów zwraca uwagę na pozornie nieistotny szczegół, a mianowicie, że przemienienie Jezusa miało miejsce podczas modlitwy. Tymczasem w tym szczególe zawarta jest istotna prawda o modlitwie: że powinna ona przemieniać człowieka. Jeśli nie przemienia, to może to być znak, że człowiek źle się modli. Jednocześnie ta scena przemienienia odsłania przed nami się coś z tajemnicy relacji z Bogiem, która jest definicją prawdziwej wiary. Wiara powinna nas bowiem wprowadzać w tę intymną relację miłości, która jest w samym Bogu. To ważne przypomnienie: Bóg objawia się jako Trójca. Sednem życia osobowego nie jest samotność, ale więź, związek, relacja z drugim. Bycie razem, bycie ze sobą i bycie dla siebie. Bóg jest wzorem takiej relacji. Jest wzorem miłości. Ale chce (choć nie musi) wprowadzić w tajemnicę tej relacji także człowieka. Wiara zaprasza nas właśnie do wniknięcia w tajemnicę miłości Boga, która jes...