Posty

Modlitwa odmierzana oddechem

Zmierzając do Jerozolimy Jezus przechodził przez pogranicze Samarii i Galilei. Gdy wchodził do pewnej wsi, wyszło naprzeciw Niego dziesięciu trędowatych. Zatrzymali się z daleka i głośno zawołali: „Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami”. (Łk 17,11-12) Dzisiaj modlitwa ubogiego „Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami” staje się udziałem trędowatych. Do złudzenia przypomina ona modlitwę niewidomego z Jerycha, która stała się kanwą modlitwy Jezusowej. Modlitwa Jezusowa jest praktyką, którą św. Paweł nazywał modlitwą „nieustanną”. To modlitwa, która czerpiąc z biblijnych korzeni swoje początki wiąże z Ojcami Pustyni. Dalszy rozwój tej modlitwy związany jest z pojawieniem się w duchowości  kierunku zwanego hezychazmem. Ogniskiem hezychazmu był najpierw Półwysep Synaj, skąd przeniósł się on na górę Athos a następnie w XI wieku zawędrował na Ruś. Do późniejszego spopularyzowania się Modlitwy Jezusowej przyczyniła się XIX wieczna książka p.t. „Opowieści pielgrzyma”. Opowiada ona o wę...

Zawierzyć wszystko

Obraz
Jezus usiadł naprzeciw skarbony i przypatrywał się, jak tłum wrzucał drobne pieniądze do skarbony. Wielu bogatych wrzucało wiele. Przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwa pieniążki, czyli jeden grosz. Wtedy przywołał swoich uczniów i rzekł do nich: „Zaprawdę powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony. Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała, całe swe utrzymanie”. (Mk 12,41-44) Jezus zwołuje swoich uczniów, by wydobyć z cienia skromną kobietę, której normalnie pies z kulawą nogą by nie dostrzegł. To nie była tylko mimochodem rzucona uwaga: Spójrzcie, jaka niezwykle ofiarna wdowa! Po cóż nam przykład wdowy, która pozbywa się wszystkich środków do życia? Przecież wysłuchawszy słów Ewangelii, nie oddamy wszystkiego, tak jak ona. Wydaje się więc, że opisane zdarzenie jest epizodem bez praktycznego znaczenia. Czy jednak jest tak rzeczywiście? Wcześniej Pan Jezus przestr...

Trzymać się mocno Słowa Życia

Umiłowani moi, skoro zawsze byliście posłuszni, zabiegajcie o własne zbawienie z bojaźnią i drżeniem nie tylko w mojej obecności, lecz jeszcze bardziej teraz, gdy mnie nie ma. Albowiem to Bóg jest w was sprawcą i chcenia, i działania zgodnie z Jego wolą. Czyńcie wszystko bez szemrań i powątpiewań, abyście się stali bez zarzutu i bez winy jako nienaganne dzieci Boże pośród narodu zepsutego i przewrotnego. Między nimi jawicie się jako źródła światła w świecie. Trzymajcie się mocno Słowa Życia, abym mógł być dumny w dniu Chrystusa, że nie na próżno biegłem i nie na próżno się trudziłem . (Flp 2,12-18) List do Filipian, to jeden z więziennych listów św. Pawła. Wyobrażam sobie św. Pawła, który z perspektywy bliskiej już śmierci spogląda na swoje życie i działalność apostolską. Piękne jest to zdanie, które św. Paweł pisze z perspektywy swojego doświadczenia: „To Bóg jest w nas sprawca chcenia i działania”. On sam widział wielokrotnie i doświadczył działania tej łaski w swoim życiu pocz...

Pierwsze i najważniejsze

Jeden z uczonych w Piśmie zbliżył się do Jezusa i zapytał Go: „Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań?” Jezus odpowiedział: „Pierwsze jest: «Słuchaj, Izraelu, Pan, Bóg nasz, Pan jest jedyny. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą». Drugie jest to: «Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego». Nie ma innego przykazania większego od tych”. Rzekł Mu uczony w Piśmie: „Bardzo dobrze, Nauczycielu, słusznieś powiedział, bo Jeden jest i nie ma innego prócz Niego. Miłować Go całym sercem, całym umysłem i całą mocą i miłować bliźniego jak siebie samego daleko więcej znaczy niż wszystkie całopalenia i ofiary”. Jezus widząc, że rozumnie odpowiedział, rzekł do niego: „Niedaleko jesteś od królestwa Bożego”. I już nikt więcej nie odważył się Go pytać. (Mk 12,28b-34) Żydowscy egzegeci naliczyli w Torze, czyli prawie spisanym przez Mojżesza ok. 613 szczegółowych przykazań. Nie zawsze rozróżniali ich wagę i hi...

Wspomnienie Wiernych Zmarłych - Iść przez życie z nadzieją

Obraz
Życie zostało nam dane, abyśmy szukali Boga, Śmierć, abyśmy Go znaleźli, Wieczność, abyśmy cieszyli się Jego miłująca obecności                                                                            J. Nouet   Różne uczucia i myśli rodzą się w nas, gdy w listopadzie odwiedzamy cmentarze. Widok grobów naszych drogich zmarłych przynagla, by osobiście pytać o sens przemijania i śmierci. Widok jesiennej przyrody dodatkowo przyczynia się do zadumy i do uświadomienia sobie, że przemijanie jest naturalna koleją rzeczy. I choć jesień – podobnie jak doczesne życie – mieni się wieloma barwami, to jednak ostatecznie zmierza ku przemijaniu. Jednych zaduma nad śmiercią i przemijaniem napełnia radością w innych rodzi niepokój i pytania pełne trwogi. Dlatego listopad, to dobry miesiąc na ...

Ku świętości

Obraz
  Potem ujrzałem wielki tłum, którego nikt nie mógł policzyć, z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków, stojący przed tronem i przed Barankiem. Odziani są w białe szaty, a w ręku ich palmy. I głosem donośnym tak wołają: «Zbawienie Bogu naszemu, Zasiadającemu na tronie, i Barankowi» . (Ap 7, 9-10) Prawdziwy charakter uroczystości Wszystkich Świętych gubi nam się przez to, że w naszej tradycji jest to dzień, w którym odwiedzamy groby bliskich zmarłych. Oczywiście nie ma nic złego w odwiedzaniu grobów, ale ważne aby nie pozwolić, by ten żałobny nastrój przesłonił nam radość dzisiejszego święta. W tradycji chrześcijańskiej było to jedno z najradośniejszych świąt obok Wielkiejnocy i Bożego Narodzenia obchodzone już w IV wieku jako wyraz czci dla męczenników. To dzień dzielenia radości z tymi, którzy już zostali zbawieni, którzy na serio potraktowali Jezusowe błogosławieństwa i przeniknęli ich duchem swój sposób myślenia i swoje postępowanie. Można powiedzieć,...

Modlitwa, która jest ryzykiem

Jezus, nauczając, szedł przez miasta i wsie i odbywał swą podróż do Jerozolimy. Raz ktoś Go zapytał: „Panie, czy tylko nieliczni będą zbawieni?” On rzekł do nich: „Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie będą mogli. (Łk 13,22-30) Modlitwa jest zawsze ryzykiem. Może postawić osobę modląca się w sytuacji braku orientacji. I poniekąd dzieje się tak w modlitwie monologicznej. Jest to bowiem modlitwa, która – jak już mówiliśmy – zmusza nas do pozostawienia „bezpiecznych” schematów, oparć, zabezpieczeń, które często tworzymy sobie przez zbytnie angażowanie naszego umysłu, przez szukanie dla niego pewnej pożywki, ale taka modlitwa staje się często ucieczką od tego do czego Chrystus zaprasza nas w Ewangelii – do całkowitego oparcia się na Nim i Jego łasce. Gdy nam ich brak odczuwamy modlitwę jako trudną i uciążliwą. Można by jednak rzec, że modlitwa musi być trudna jeśli ma być rzeczywiście przechodzeniem przez tę „ciasną bramę” od nasz...