Posty

Medytacja realizuje Boże plany, nie nasze

Cokolwiek czynicie, z serca wykonujcie jak dla Pana, a nie dla ludzi, świadomi, że od Pana otrzymacie dziedzictwo wiekuiste jako zapłatę. Służcie Chrystusowi jako Panu. (Kol 3, 23-24) Zaczynając praktykę medytacji mamy często nadzieję, że praktyka ta coś zmieni w naszym życiu. Motywacje są różne: chcemy być bardziej zrelaksowani i spokojni, szukamy ulgi w zmaganiach ze stresem lub chronicznym brakiem czasu, wreszcie mamy nadzieję, że medytacja pogłębi nasze życie duchowe, poprawi jakość relacji z Bogiem, czy rozwiąże problemy z rozproszeniami. Medytacja jednak nie jest antidotum, które w magiczny sposób uwalnia nas od problemów natury duchowej lub psychicznej. Nierzadko bywa tak, że w początkowej fazie praktyki medytacja je wzmaga. A to dlatego, że praktyka medytacji jest sztuką wglądu w naturę własnego istnienia, otwarciem na nas samych, jakich często dotąd siebie nie znaliśmy.  Jest drogą do spotkania z Bogiem, ale prowadzącą przez spotkanie z samym sobą. Tym co w nas najleps...

Ku wolności wyswobodził nas Chrystus

Gdy dopełniał się czas wzięcia Jezusa z tego świata, postanowił udać się do Jerozolimy i wysłał przed sobą posłańców. Ci wybrali się w drogę i przyszli do pewnego miasteczka samarytańskiego, by Mu przygotować pobyt. Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jerozolimy. Widząc to, uczniowie Jakub i Jan rzekli: ”Panie, czy chcesz, a powiemy, żeby ogień spadł z nieba i zniszczył ich?”. Lecz On odwróciwszy się zabronił im. I udali się do innego miasteczka. A gdy szli drogą, ktoś powiedział do Niego: ”Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz”. Jezus mu odpowiedział: ”Lisy mają nory i ptaki powietrzne gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł wesprzeć”. Do innego rzekł: ”Pójdź za Mną”. Ten zaś odpowiedział: ”Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca”. Odparł mu: ”Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże”. Jeszcze inny rzekł: ”Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu”. Jezus mu odpowiedzi...

Milczenie i bezruch medytacji

Żyjąc przeto nadzieją, z jawną swobodą postępujemy, a nie tak, jak Mojżesz, który zakrywał sobie twarz, ażeby synowie Izraela nie patrzyli na koniec tego, co było przemijające. I aż po dzień dzisiejszy, gdy czytają Mojżesza, zasłona spoczywa na ich sercach. A kiedy ktoś zwraca się do Pana, zasłona opada. Pan zaś jest Duchem, a gdzie jest Duch Pański - tam wolność. My wszyscy z odsłoniętą twarzą wpatrujemy się w jasność Pańską jakby w zwierciadle; za sprawą Ducha Pańskiego, coraz bardziej jaśniejąc, upodabniamy się do Jego obrazu.  (2 Kor 3, 12-13.15-18). Znalazłem niedawno w Internecie taką oto maksymę: „Kto nie oddycha Bogiem, udusi się samym sobą…” Medytacja monologiczna uczy nas oddychania Imieniem Jezus, które jest treścią medytacji. Każdy, kto ma za sobą jakieś doświadczenie medytacji z pewnością podpisze się pod stwierdzeniem, że wielkich zmian potrafi dokonać w nas bezruch. Gdyż nie tylko milczenie ma właściwości uzdrawiające, ma je także uspokojenie i bezruch. Warto p...

Za kogo uważam Jezusa?

Gdy Jezus modlił się na osobności, a byli z Nim uczniowie, zwrócił się do nich z zapytaniem: ”Za kogo uważają Mnie tłumy?”. Oni odpowiedzieli: ”Za Jana Chrzciciela; inni za Eliasza; jeszcze inni mówią, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał”. Zapytał ich: ”A wy, za kogo Mnie uważacie ?”. Piotr odpowiedział: ”Za Mesjasza Bożego”. Wtedy surowo im przykazał i napomniał ich, żeby nikomu o tym nie mówili. I dodał: ”Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszych, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie”. Potem mówił do wszystkich: ”Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia weźmie swój krzyż i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa” . (Łk 9,18-24)   Oglądając telewizję lub słuchając radia wiele razy mamy do czynienia z różnego rodzaju sondażami czyli badaniami opinii publicznej. Pytania są bardzo ...

Boże Ciało - Bóg, który nas karmi

Obraz
Jezus opowiadał rzeszom o królestwie Bożym, a tych, którzy leczenia potrzebowali, uzdrowił. Dzień począł się chylić ku wieczorowi. Wtedy przystąpiło do Niego Dwunastu mówiąc: „Odpraw tłum; niech idą do okolicznych wsi i zagród, gdzie znajdą schronienie i żywność; bo jesteśmy tu na pustkowiu”. Lecz On rzekł do nich: „Wy dajcie im jeść”. Oni odpowiedzieli: „Mamy tylko pięć chlebów i dwie ryby; chyba że pójdziemy i nakupimy żywności dla wszystkich tych ludzi”. Było bowiem około pięciu tysięcy mężczyzn. Wtedy rzekł do swych uczniów: „Każcie im rozsiąść się gromadami mniej więcej po pięćdziesięciu”. Uczynili tak i rozmieścili wszystkich. A On wziął te pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo i odmówiwszy nad nimi błogosławieństwo, połamał i dawał uczniom, by podawali ludowi. Jedli i nasycili się wszyscy, i zebrano jeszcze dwanaście koszów ułomków, które im zostały. (Łk 9,11 b-17) Dawać jeść znaczy tyle, co dawać życie, podtrzymywać jego trwanie. Tak czynią rodzice troszczący się...

Modlitwa w codzienności

Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. [Mt 5,5-6] W ostatnim komentarzu do medytacji odwołując się do nauczania znanego niemieckiego teologa – Karla Rahnera mówiliśmy o tym, że dzieli on modlitwę na „modlitwę codziennością” i „modlitwę w codzienności”. Spróbowaliśmy sobie przybliżyć czym jest modlitwa codziennością w rozumieniu Rahnera. Odwołując się do słów św. Pawła z 1 Listu do Koryntian, który zachęca byśmy modlili się całym naszym życiem a więc wszystkim, co robimy, uświadamiamy sobie, że codzienne życie jest prawdziwym miejscem nie tylko naszej chrześcijańskiej egzystencji, ale i modlitwy. A to oznacza, że wszystkie nasze dążenia, praca, relacje, lektura książki jest ...

Ku tajemnicy Trójcy Świętej

Obraz
Jezus powiedział swoim uczniom: ”Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz jeszcze znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek słyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam oznajmi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego bierze i wam objawi”.  (J 16,12-15) Za każdym razem kiedy mam coś mówić lub pisać o tajemnicy Trójcy Świętej przenika mnie – zgodnie z odczuciem psalmisty – lęk i drżenie. Czasem wydaje mi się, że im dłużej uprawiam teologię, im więcej czytam na ten temat, tym wiem mniej. Nie pamiętam już, kto był pierwszym autorem stwierdzenia (które znalazłem u Karla Rahnera), że „Człowiek, który chciałby zrozumieć Boga, co najwyżej straci zmysły”. A przecież Bóg jednak zaprasza nas od poznania Go a więc poniekąd też do zrozumienia, bo jedno z  drugim nieodzownie się łączy. Ponieważ j...