Posty

Moc Słowa

  Duch przenika wszystko, nawet głębokości Boga samego. Kto zaś z ludzi zna to, co ludzkie, jeżeli nie duch, który jest w człowieku? Podobnie i tego, co Boskie, nie zna nikt, tylko Duch Boży. Otóż my nie otrzymaliśmy ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, dla poznania dobra, jakim Bóg nas obdarzył. A głosimy to nie za pomocą wyszukanych słów ludzkiej mądrości, lecz korzystamy z pouczeń Ducha, przedkładając duchowe sprawy tym, którzy są z Ducha . (1 Kor 2, 10-14) Lektura historii zbawienia przywołanej na kartach Pisma Świętego przyzwyczaiła nas, że moc Słowa Bożego zazwyczaj przejawiała się widzialnie. Ale nie zawsze tak jest. Doświadczenie medytacji przekonuje nas, że słowo działa także w sposób niewidzialny a przynajmniej nie zawsze dostrzegalny dla nas i dla naszych zmysłów. Działanie Ducha – jak zapewnia nas św. Paweł – dokonuje się często delikatnie, w ciszy, nie naruszając naszej wolności. I jak zapewnia dalej św. Paweł by opisać działanie Ducha nie trzeba wyszukanych sł...

Porażka przekuta w zwycięstwo

  Jezus zaczął wskazywać swoim uczniom na to, że musi udać się do Jerozolimy i wiele wycierpieć od starszych i arcykapłanów oraz uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie. A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: «Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie». Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: «Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku». Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: «Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę? Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi i wtedy odda każdemu według jego postępowania». (Mt 16, 21-27)   Kardynał Stefan...

Dopuścić Boga do głosu

  W ostatnim, najbardziej uroczystym dniu święta Jezus zawołał donośnym głosem: «Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie – niech przyjdzie do Mnie i pije!  Jak rzekło Pismo: Rzeki wody żywej popłyną z jego wnętrza» . [J 7, 37-38] Powoli dobiegają końca wakacje. Dla wielu to czas podróży, wyjazdów, urlopów. Żyjemy w świecie, który kolekcjonuje wrażenia. Dowodem na to są tysiące zdjęć, które wstawiamy na portale internetowe, opisy miejsc, które odwiedziliśmy, kulinariów, których zasmakowaliśmy. W dzieleniu się tymi wrażeniami często zaskakuje fakt, że wiele osób nie potrafi uwierzyć, że przygoda duchowa potrafi być o wiele ciekawsza niż ta zewnętrzna. Jak to  streścił niedawno jeden ze znanych rekolekcjonistów: „Jeśli nie ma życia wewnętrznego, to musi się coś dziać na zewnątrz, co daje człowiekowi poczucie dobrego wykorzystania swojego życia”. [ks. A. Muszala] Mało dziś jesteśmy wyczuleni na to, co niedotykalne, niewidzialne. Lubimy statystyki, które mierzą nasze życ...

Co myślę o Chrystusie? - rozważania na XXI niedzielę zwykłą

  Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: «Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?» A oni odpowiedzieli: «Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków». Jezus zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?» Odpowiedział Szymon Piotr: «Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego». Na to Jezus mu rzekł: «Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr, czyli Opoka, i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie». Wtedy surowo zabronił uczniom, aby nikomu nie mówili, że On jest Mesjaszem. (Mt 16, 13-20)   Postacią, która wysuwa się na plan pierwszy dzisiejszej Ewangelii jest bez wątpienia Piotr. Wyznaje mesjańską godność...

Medytacja uczy wolności

  Jezus powiedział do swoich uczniów: «Zaprawdę, powiadam wam: Bogatemu trudno będzie wejść do królestwa niebieskiego. Jeszcze raz wam powiadam: Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego». Gdy uczniowie to usłyszeli, bardzo się przerazili i pytali: «Któż więc może być zbawiony?» Jezus spojrzał na nich i rzekł: «U ludzi to niemożliwe, lecz u Boga wszystko jest możliwe» . (Mt 19, 23-26)   Słowa te nie są skierowane przeciwko posiadaniu dóbr materialnych. Bo przecież dóbr materialnych potrzebujemy. I to Pan Bóg tak nas stworzył, że ich potrzebujemy. Potrzebujemy ich codziennie. Potrzebujemy codziennie jeść i pić, ubrać się, musimy mieć gdzie mieszkać. Pieniądze są nam potrzebne również do zaspokajania potrzeb duchowych, choćby po to, żeby kupić książkę czy pomóc potrzebującemu. Ale nie wolno nam nigdy zapomnieć, że to są tylko środki - nie cel ani nie podstawa znaczenia naszego ludzkiego życia. Dlatego Pan Jezus ostrzega nas...

Wiara nie na wiarę

Obraz
  Jezus podążył w okolice Tyru i Sydonu. A oto kobieta kananejska, wyszedłszy z tamtych stron, wołała: «Ulituj się nade mną, Panie, Synu Dawida! Moja córka jest ciężko nękana przez złego ducha». Lecz On nie odezwał się do niej ani słowem. Na to podeszli Jego uczniowie i prosili Go: «Odpraw ją, bo krzyczy za nami». Lecz On odpowiedział: «Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela». A ona przyszła, padła Mu do nóg i prosiła: «Panie, dopomóż mi». On jednak odparł: «Niedobrze jest zabierać chleb dzieciom, a rzucać szczeniętom». A ona odrzekła: «Tak, Panie, lecz i szczenięta jedzą okruchy, które spadają ze stołu ich panów». Wtedy Jezus jej odpowiedział: «O niewiasto, wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak pragniesz!» Od tej chwili jej córka była zdrowa. (Mt 15, 21-28)     Wiara Kościoła powszechnego nie jest „na wiarę”. Nie jest tylko aktem zaufania, który pozwala skoczyć w gęsty mrok z bezpodstawną nadzieją, że może na samym dole jest ktoś, kto n...

Wdzięczność za Cud Wisły

Obraz
  Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w pokoleniu Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: «Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana». Wtedy Maryja rzekła: «Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy. Bo wejrzał na uniżenie swojej służebnicy. Oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą wszystkie pokolenia. Gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny. święte jest Jego imię, A Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie nad tymi, co się Go boją. Okazał moc swego ramienia, rozproszył pyszniących s...