Posty

Panie, naucz nas modlić się

Obraz
  Jezus, przebywając w jakimś miejscu, modlił się, a kiedy skończył, rzekł jeden z uczniów do Niego: «Panie, naucz nas modlić się, tak jak i Jan nauczył swoich uczniów». A On rzekł do nich: «Kiedy będziecie się modlić, mówcie: Ojcze, niech się święci Twoje imię; niech przyjdzie Twoje królestwo! Naszego chleba powszedniego dawaj nam na każdy dzień i przebacz nam nasze grzechy, bo i my przebaczamy każdemu, kto przeciw nam zawini; i nie dopuść, byśmy ulegli pokusie». (Łk 11, 1-4) Słyszymy dziś w Ewangelii prośbę: „Panie, naucz nas modlić się”. Nie mam wątpliwości, że jest to prośba, która przewija się przez kolejne pokolenia uczniów Chrystusa. Dla znalezienia dobrego nauczyciela modlitwy niektórzy przemierzyli setki a nawet tysiące kilometrów. Jako dowód na to pragnienie wystarczy przywołać Ojców Pustyni, do których przybywały tłumnie osoby pragnące nauczyć się od nich sztuki modlitwy; czy też historię bohatera słynnej powieści „Opowieści pielgrzyma”, w której przemierza on długą dro...

Zaprosić Jezusa

Obraz
  Gdy Jezus z uczniami szedł drogą, ktoś powiedział do Niego: «Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz». Jezus mu odpowiedział: «Lisy mają nory i ptaki podniebne – gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł skłonić». Do innego rzekł: «Pójdź za Mną». Ten zaś odpowiedział: «Panie, pozwól mi najpierw pójść pogrzebać mojego ojca». Odparł mu: «Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże». Jeszcze inny rzekł: «Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu». Jezus mu odpowiedział: «Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego». (Łk 9, 57-62) Przyłączamy się do uczniów, którzy idą drogą z Jezusem. Medytacja to także nic innego, jak droga podążania za Jezusem, wsłuchiwania się w Jego słowo. Kroczenie za Jezusem zakłada jednak gotowość odrzucania tego, co nam w tej drodze przeszkadza; co byłoby dla nas obciążeniem. Św. Łukasz opowiada w Ewangelii dzisiejszej trzy przy...

Pójdź za mną

Obraz
  Odchodząc z Kafarnaum Jezus ujrzał człowieka siedzącego w komorze celnej, imieniem Mateusz, i rzekł do niego: „Pójdź za Mną”. On wstał i poszedł za Nim. Gdy Jezus siedział w domu za stołem, przyszło wielu celników i grzeszników i siedzieli wraz z Jezusem i Jego uczniami. Widząc to faryzeusze, mówili do Jego uczniów: „Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami?” On, usłyszawszy to, rzekł: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: «Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary». Bo nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników” . (Mt 9, 9-13) Mateusz był celnikiem. Miał dosyć poukładane życie i priorytety. Związał się z pieniędzmi. Pobierał podatki dla okupanta. Zasada była prosta: z góry miał wypłacać rzymskiemu okupantowi należny haracz, później zaś zależało już od jego sprytu i zuchwalstwa, ile wpłynie do jego osobistej kasy. Nikt tego nie kontrolował. Ceną takiego ży...

Medytacja w cieniu Krzyża

Obraz
  Jezus powiedział do Nikodema: «Nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił, Syna Człowieczego. A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony». (J 3, 13-17) Święto Podwyższenia Krzyża Świętego, które dziś obchodzimy, jak może się wydawać trochę mimochodem wrzucone w okres zwykły, jest tak naprawdę jednym z najstarszych świąt obchodzonych w Kościele jeszcze nie podzielonym, jako wotum wdzięczności za znalezienie przez św. Helenę relikwii Krzyża Świętego. I mimo podziałów jest obecne zarówno w chrześcijaństwie wschodnim, jak i zachodnim, także w u protestantów. To ciekawe, że nie czytamy dziś Ewangelii o śmierci Jezusa na Krzyż...

Medytacja formuje serce człowieka

Obraz
  Jezus podniósł oczy na swoich uczniów i mówił: «Błogosławieni jesteście, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże. Błogosławieni, którzy teraz głodujecie, albowiem będziecie nasyceni. Błogosławieni, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać się będziecie. Błogosławieni jesteście, gdy ludzie was znienawidzą i gdy was wyłączą spośród siebie, gdy zelżą was i z powodu Syna Człowieczego odrzucą z pogardą wasze imię jako niecne: cieszcie się i radujcie, bo wielka jest wasza nagroda w niebie. Natomiast biada wam, bogaczom, bo odebraliście już pociechę waszą. Biada wam, którzy teraz jesteście syci, albowiem głód cierpieć będziecie. Biada wam, którzy się teraz śmiejecie, albowiem smucić się i płakać będziecie. Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili fałszywym prorokom». (Łk 6, 20-26) W dzisiejszej Ewangelii Pan Jezus cztery razy mówi: "błogosławieni jesteście" i cztery razy mówi: "biada wam". Ale to nie jest tak, że On dziel...

Integracyjne działanie medytacji

Obraz
  Nie mogłem, bracia, przemawiać do was jako do ludzi duchowych, lecz jako do cielesnych, jako do niemowląt w Chrystusie. Mleko wam dawałem, a nie pokarm stały, bo byliście słabi; zresztą i nadal nie jesteście mocni. Ciągle przecież jeszcze jesteście cieleśni. Jeżeli bowiem jest między wami zawiść i niezgoda, to czyż nie jesteście cieleśni i nie postępujecie tylko po ludzku? Skoro jeden mówi: «Ja jestem Pawła», a drugi: «Ja jestem Apollosa», to czyż nie postępujecie tylko po ludzku? Kimże jest Apollos? Albo kim jest Paweł? Sługami, przez których uwierzyliście według tego, co każdemu dał Pan. Ja siałem, Apollos podlewał, lecz Bóg dał wzrost. Otóż nic nie znaczy ten, który sieje, ani ten, który podlewa, tylko Ten, który daje wzrost – Bóg. (1 Kor 3, 1-9) W naszym – zachodnim sposobie myślenia ciągle pokutuje jeszcze pewien dualizm, który odziedziczyliśmy po kulturze greckiej: przeciwstawienie cielesności i życia duchowego. Jednak św. Paweł, który głosił Ewangelię Grekom – czyli w kult...

Spotkać Boga, spotykając siebie

Obraz
  Filip spotkał Natanaela i powiedział do niego: «Znaleźliśmy Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy, Jezusa, syna Józefa, z Nazaretu». Rzekł do niego Natanael: «Czyż może być co dobrego z Nazaretu?» Odpowiedział mu Filip: «Chodź i zobacz». Jezus ujrzał, jak Natanael zbliżał się do Niego, i powiedział o nim: «Patrz, to prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu». Powiedział do Niego Natanael: «Skąd mnie znasz?» Odrzekł mu Jezus: «Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod drzewem figowym». Odpowiedział Mu Natanael: «Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela!» Odparł mu Jezus: «Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: „Widziałem cię pod drzewem figowym?” Zobaczysz jeszcze więcej niż to». Potem powiedział do niego: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego». (J 1, 45-51) Ta Ewangelia przypomina nam, że dobrze przeżywana religijność, czy jak kto woli wiara musi być...