Na fundamencie Chrystusa
Z Ewangelii według św. Łukasza Wielkie tłumy szły z Jezusem. On zwrócił się i rzekł do nich: „Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem. Kto nie nosi swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem. Bo któż z was, chcąc zbudować wieżę, nie usiądzie wpierw, a nie oblicza wydatków, czy ma na wykończenie? Inaczej gdyby założył fundament, a nie zdołałby wykończyć, wszyscy patrząc na to zaczęliby drwić z niego: „Ten człowiek zaczął budować, a nie zdołał wykończyć”. (Łk 14, 25-33). W pierwszym odruchu warunek stawiany przez Jezusa mówiący o nienawiści wobec żony, męża, dzieci, sióstr i braci może nas szokować, no bo jak pogodzić go z wymaganiami miłości, o którym to przykazaniu mówi, że jest „pierwsze i największe?” Św. Mateusz łagodzi nieco ten przekaz używając innego sformułowania: „kto ojca lub matkę kocha więcej niż Mnie, nie jest Mnie godzien”. [por...