Posty

coś innego

Obraz
Ciągle tylko proza i proza, a przecież życie nie jest tylko prozą, choć utarło się mówić "proza życia". A przecież właściwe, Boże patrzenie na świat zawsze będzie poezją, tak jak było nią dla autora Psalmów. Nie wszystkie były radosne, ale uczą innego spojrzenia na rzeczywistość. Uczą jak wypowiedzieć za sprawą poezji to, co niejednokrotnie trudno byłoby uchwycić w prozie bez zanudzania długimi opisami. Medytacja jest dla mnie osobiście doświadczeniem i nauką patrzenia na rzeczywistość oczami poezji.  w sekundzie, która jest wiecznością stworzyłeś wodę orbitę elektronu górę i skrzydła biedronki rozpoznajemy Cię po śladach w nieudolności swojej opisując misterium tworzenia błękitne niebo zielona woda czerwony ogień rozrzucone gwiazdy porządek, nieporządek, rytm rozpoznajemy Cię po śladach patrząc w Twoje niebo zbyt rozległe dla nas białe chmury zielone wierzchołki drzew żółte światło słońca rozpoznajemy Cię po śladach bez Twojego światła gub...

Medytacja a dziecięctwo Boże

Obraz
  Z Ewangelii według św. Mateusza W tym czasie uczniowie przystąpili do Jezusa z zapytaniem: "Kto właściwie jest największy w królestwie niebieskim?" On przywołał dziecko, postawił je przed nimi i rzekł:   "Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.   Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim. I kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje. [Mt 18, 1-5] Modlitwa medytacyjna jest z natury swej prosta. Jedyne, co mamy czynić to powtarzać w myślach nasze wezwanie (słowo, werset), pozwalając by wybrzmiał także w naszym sercu a następnie wsłuchiwać się w tę mowę serca, mowę miłości. Praktyka medytacji uczy nas – jak chce tego Jezus –   stawać się jak dzieci. Jakie bowiem słowo najczęściej powtarza dziecko? "Mamusiu" albo "tatusiu"! Jest w nim to samo ufne powierzenie się miłości Boga co w Jezusowym wołaniu: „Abba...

Arcydzieło

Obraz
Dane mi było dzisiaj brać udział w seansie filmu SAMSARA. To obraz twórców innego filmu zrealizowanego w tym samym stylu p. t. Baraka. Kto go widział, temu nie muszę zachwalać autorów. A jednak uczynię to bardziej po to, aby podzielić się wrażeniami, gdyż współcześnie trudno znaleźć obraz, który wnosi tyle piękna i emocji. Podkreślam słowo obraz, gdyż film zgodnie ze stylem twórców(Ron Fricke i Mark Magidson, gdzie pierwszy jest zarówno reżyserem jak i operatorem kamery)  jest zbudowany z dziesiątek zdjęć, których tło stanowi jedynie muzyka. W filmie nie pada ani jedno słowo a pomimo to ogląda się go przez blisko dwie godziny nie mogąc się oderwać od ekranu. Nie będę się rozwodził nad zdjęciami, które są wprost olśniewające ukazujący kunszt autora. Czym innym jest nakręcić film nawet, jeśli składa się on z dziesiątek obrazów a czym innym jest ułożyć te obrazy tak, aby bez komentarza przynosiły zaplanowany przez autora efekt. To już bez wątpienia artyzm wysokich lotów. Ron ...

Tajemnica naszego serca

Obraz
Wczoraj była kolejna pierwsza sobota i kolejna okazja by spotkać się w gościnnym kościele Sióstr i Braci ze wspólnot Jerozolimskich w naszych wspólnych poszukiwaniach dróg modlitwy serca, albo mówiąc inaczej dróg do serca Boga i mojego serca przez modlitwę. Jak zwykle zaskoczyła mnie frekwencja. Żywię tylko nadzieję, że w tym poszukiwaniu dobry Bóg uczyni mnie dobrym towarzyszem duchowej podróży tych, którzy na te spotkania przychodzą.   W każdym z nas tkwi pragnienie - w głębi nas samych, w miejscu, które nazywamy sercem. Urodziliśmy się z nim. Ono nigdy nie da się w pełni zaspokoić, ani też nigdy nie umiera. Nasza prawdziwa tożsamość, przyczyna naszego istnienia tkwi właśnie w nim.                                           Gerald May W sercu każdego z nas została zaszczepiona tajemnica. Często jest niezauważalna. Rzadko możemy ją wyrazić słowami, a mimo to p...

Życie w duchu ośmiu błogosławieństw

Obraz
Dla dzisiejszego człowieka „Błogosławieństwa” jawią się jak niepraktyczne propozycje. Bo jak stać się ubogim by być bogatym, lub cieszyć się z tego, że płaczę, albo cieszyć się z tego, że jestem prześladowany, uciskany, niesprawiedliwie traktowany?... Dzisiaj, gdy rozmawia się o katolicyzmie( a ze względu na pracę w szkole i na uczelni miałem okazję wiele takich rozmów przeprowadzić i to na wielu poziomach - mam na myśli poziomy zarówno życia duchowego lub inaczej mówiąc duchowej wrażliwości jak i poziomy intelektu a więc i argumentacji) bardzo często spłyca się dyskusję lub ocenę bycia dobrym lub złym katolikiem do obszaru przestrzegania Dekalogu. Bez wątpienia jego wypełnianie nie jest łatwe dla człowieka żyjącego we współczesnym świecie, ale jakby nań nie patrzeć ciągle pozostaje ono pewnego minimum i to jeszcze nie rzadko postrzeganym przez wielu bardziej jako ograniczenie niż propozycja zdrowo pojętej wolności czy praktycznie przeżywanej miłości. Ci, którzy odwołują się jedy...

Modlitwa ucząca pokory

Obraz
Tak nauczając, Jezus szedł przez miasta i wsie i odbywał swą podróż do Jerozolimy. Raz ktoś Go zapytał: "Panie, czy tylko nieliczni będą zbawieni?" On rzekł do nich: "Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie będą mogli . [Łk 13,22-23] Doświadczenie medytacji jest niczym innym jak wejściem w długą tradycję modlitwy, mającą już ponad XV wieków. I pomimo, że ten rodzaj modlitwy przybierał na przestrzeni wieków rożne formy i określenia, jedno wymaganie dotyczące tych, którzy chcą na serio iść tą drogą jest wciąż aktualne: jest nim pokora. To nie jest forma modlitwy, dla tych którzy chcą szukać siebie, albo połechtać swoje ego w przekonaniu, że modlą się lepiej i głębiej niż inni, albo też pragną szukać na drodze modlitwy niezwykłych doświadczeń. Takie osoby szybciej ją porzucą, rozczarowani nią niż spełnią swoje oczekiwania. Medytacja uczy nas pokory wobec Boga, którego nie jesteśmy w stanie pojąć naszym in...

Wolność jest w nas...

Obraz
Tak przyszli do Jerycha. Gdy wraz z uczniami i sporym tłumem wychodził z Jerycha, niewidomy żebrak, Bartymeusz, syn Tymeusza, siedział przy drodze. Ten słysząc, że to jest Jezus z Nazaretu, zaczął wołać: "Jezusie, Synu Dawida , ulituj się nade mną!" Wielu nastawało na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: "Synu Dawida, ulituj się nade mną!" Jezus przystanął i rzekł: "Zawołajcie go!" I przywołali niewidomego, mówiąc mu: "Bądź dobrej myśli, wstań, woła cię". On zrzucił z siebie płaszcz, zerwał się i przyszedł do Jezusa. A Jezus przemówił do niego: "Co chcesz, abym ci uczynił?" Powiedział Mu niewidomy: "Rabbuni, żebym przejrzał". Jezus mu rzekł: "Idź, twoja wiara cię uzdrowiła". Natychmiast przejrzał i szedł za Nim drogą [Mk 10, 46-52] Historia Bartymeusza, to jedna z tych Ewangelicznych historii, która powoduje moje wzruszenie ilekroć do niej wracam. Chrystus jawi się w niej jako Ten...